Wtorkowe spotkanie było ostatnią szansą dla beniaminka z Jastrzębia, by odwrócić losy rywalizacji, która po dwóch zwycięstwach Cracovii u siebie znacznie przybliżyła mistrza Polski do półfinału.

Pomimo, że GKS walczył dzielnie po raz kolejny musiał uznać wyższość rywala przegrywając 1:4 (0:1, 1:1, 0:2). Pomimo porażki swojego zespołu Ales Tomasek rąk nie załamywał i po spotkaniu podziękował swoim zawodnikom, którzy według niego wykonali kawał dobrej roboty.

 

Źródło www.jkh.pl

 

Galeria zdjęć