Pierwszy sparing i od razu niespodzianka. Na oczach ponad 500 kibiców, którzy w środę po południu przybyli na stadion przy ul. Kościelnej, zespół GKS Jastrzębie pokonał Odrę Wodzisław 4:2. Obie drużyny wystąpiły w eksperymentalnych składach.

Wszak obaj trenerzy, Jerzy Wyrobek i Ryszard Wieczorek, testują graczy, którzy być może zakotwicza w prowadzonych przez nich zespołach na dłużej.

W zespole GKS Jastrzębie nie zagrali piłkarze, którym 30 czerwca skończyły się kontrakty i nie przystali na nowe warunki zaproponowane im przez prezesa Joachima Langera. Z wysokości trybun mecz oglądali zatem Robert Żbikowski, Mariusz Adaszek, Marcin Bednarek, Janusz Wrześniak. W ogóle w Jastrzębiu Zdroju nie pojawił się Jakub Kafka.

Zamiast nich w składzie pojawili się testowani gracze z Przyszłości Rogów – Marek Malcher, Artur Mościcki, Daniel Romanowicz oraz inni zawodnicy liczący na angaż w GKS Jastrzębie. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0 po strzałach Tomasza Copika i Bartosza Woźniaka. po przerwie gole dla jastrzębian zdobyli jeszcze Słowak Urban i Artur Łaciok. Dla odry trafiali Litwin Tomas Radżinevicius i Marcin Malinowski.

W piątek odbędzie się długo oczekiwane walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze klubu, które być może wyjaśni nieco jaka przyszłość czeka GKS Jastrzębie. W sobotę nasi piłkazre zagraja drugi mecz sparingowy. Tym razem ich rywalem będzie Ruch Chorzów.