Zgodnie z oczekiwaniami pewnym zwycięstwem JKH GKS Jastrzębie zakończyło się spotkanie II rundy Pucharu Polski, w którym GKS podejmował na własnym lodowisku MMKS Nowy Targ. Gospodarze nie dali młodzieżowcom najmniejszych szans, pewnie wygrywając spotkanie 10:1 (4:0, 5:0, 1:1). Kolejnym rywalem JKH będzie zwycięzca meczu Polonia Bytom – GKS Tychy.
 
Ostre strzelanie na Jastorze rozpoczęło się bardzo szybko, bo już 26. sekundzie prowadzenie gospodarzom dał nie kto inny jak Petr Lipina. Pierwszy strzał w światło bramki i od razu gol oznaczał tylko jedno – pogrom. Z góry skazywani na porażką nowotarżanie tanio skóry nie zamierzali sprzedawać. Jednak w niedzielny wieczór byli bezsilni wobec skuteczności lepiej notowanego rywala. JKH po pierwszej tercji prowadził bowiem już 4:0, a oprócz Lipiny do siatki dwukrotnie trafił Jiri Zdenek i raz Rudi Wolf.

Na początku drugiej tercji po faulu na Tomaszu Mackiewiczu podyktowano rzut karny dla JKH, do którego podjechał sam poszkodowany. Niestety, górą tym razem był bramkarz MMKS-u, Bartłomiej Niesłuchowski. Jeden nieudany strzał gospodarzy nie oznaczał jednak końca festiwalu strzeleckiego podopiecznych Alesa Tomaska, którzy w drugiej odsłonie poprawili się względem pierwszej aplikując rywalowi o jedną bramkę więcej, strzelając ich pięć. Silniejsi jastrzębianie nie mieli żadnych problemów ze sforsowaniem defensywy MMKS-u o czym świadczą dwa gole zdobyte w osłabieniu.

Po czterdziestu minutach 9:0 prowadzili jastrzębianie, którzy do ostatniej odsłony podeszli już na luzie. Na lód nie wyjechali oszczędzani Petr Lipina oraz Rudolf Wolf. Brak najskuteczniejszego strzelca JKH (mowa o Lipinie) wpłynął nieco na grę gospodarzy. Jastrzębianie kolejne, dziesiąte już trafienie dołożyli dopiero w 51. minucie. Po wymianie kilku ładnych podań formalności dopełnił Mateusz Danieluk, który podobnie jak w kilku poprzednich sytuacji uderzał niemal do pustej bramki. Przyjezdni na dziesięć goli zdobytych przez JKH zdołali odpowiedzieć tylko jednym. W 53. minucie ładnym strzałem popisał się Piotr Kmiecik, umieszczając krążek pod poprzeczką. W zasadzie była to pierwsza tak dobra i skuteczna akcja nowotarżan. Podczas poprzednich wizyt pod bramką strzeżoną przez Bartosza Mrulę hokeiści z Nowego Targu nie stwarzali większego zagrożenia.

W Pucharze Polski dalej grają więc jastrzębianie, którzy w następnej rundzie zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku Polonia Bytom – GKS Tychy.

JKH GKS Jastrzębie – MMKS Nowy targ 10:1 (4:0, 5:0, 1:1)
1:0 – Petr Lipina (Jiri Zdenek) 1′
2:0 – Jiri Zdenek (Pavel Zdrahal) 5′
3:0 – Rudolf Wolf (Pavel Zdrahal, Jiri Zdeenk) 13′ 5/4
4:0 – Jiri Zdenek (Petr Lipina) 16′
5:0 – Petr Lipina (Jiri Zdenek) 25′
6:0 – Jakub Radwan (Tomasz Kulas, Jiri Zdenek) 29′
7:0 – Pavel Zdrahal (Petr Lipina, Jiri Zdenek) 33′
8:0 – Maciej Urbanowicz (Mateusz Danieluk, Bartosz Dąbkowski) 38′ 4/5
9:0 – Tomasz Kulas (Jakub Radwan) 39′ 4/5
10:0 – Mateusz Danieluk (Pavel Zdrahal, Maciej Urbanowicz) 51′
10:1 – Piotr Kmiecik (Damian kapica, Dominik Cecuła) 53′

Składy:

JKH GKS Jastrzębie: Mrula (Kosowski – nie grał) – Wolf, Pastryk, Lipina, Zdenek, Zdrahal – Piekarski, Dąbkowski, Urbanowicz, Daneluk – Górny, Labryga, Kulas, Kąkol, Radwan – Lerch, Bryk, Kiełbasa, Szczurek, Mackiewicz.

MMKS Nowy Targ: Niesłuchowski (od 40′ Mrugała) – Marek, Cecuła, Kmiecik, Bryniczka K., Tylka – Nenko, Szumal, Wozniak, Leśniowski, Kos – Bryniczka W., Wróbel, Kapica, Neupauer, Puławski – Kowal, Zwinczak.

Kary: JKH GKS – 8 minut, MMKS – 6 minut.

Widzów: 200.

Źródło: www.jkh.pl