Nareszcie siatkarze Jastrzębskiego Węgla zagrali tak, jak oczekiwali od nich kibice. Nasz zespół w świetnym stylu pokonał 3:0 ekipę ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i potwierdził, że kryzys ma już za sobą.

W ekipie Jastrzębskiego trudno było znaleźć słabsze ogniwo. Znakomicie grali Australijczycy Ben Hardy i Igor Yudin. Doskonale rozgrywał Grzegorz Łomacz. W drugim secie rozgrywający gospodarzy nie tylko wyśmienicie wystawiał piłkę kolegom, ale też  popisał się trzema kapitalnymi blokami i asem. Seryjnie punkty zdobywał Yudin, który najwyraźniej doszedł do siebie po niezbyt udanym występie przeciwko Siatkarzowi Wieluń. Siatkarze ZAKSY byli bezradni.

W trzecim secie zawodnikom Jastrzębskiego Węgla wychodziło niemal wszystko. Fin Sammelvuo w jednej z akcji chciał delikatnie przerzucić piłkę na drugą stronę, ale nie spodziewał się, że Łomacz zdecyduje się od razu na atak. Przyjmujący ZAKSY przyjął potężny cios piłką na głowę.

Goście nie potrafili się przebić przez znakomity blok jastrzębian i jak nie nadziewali się na blok, to uderzali po autach. W poszczególnych setach jastrzębianie wygrywali do 23, 18 i 16.

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:23, 25:18, 25:16)