Mija 28 lat od wprowadzenia stanu wojennego i pacyfikacji KWK ‚Manifest Lipcowy’. W naszym mieście uroczystości upamiętniające tragiczne wydarzenia sprzed lat odbyły się 15 grudnia.

Na placu przy KWK ‚Zofiówka’ oddany został hołd górnikom, przeciw którym wojsko i milicja użyły broni 15 grudnia 1981 roku. To właśnie tutaj pluton specjalny milicji obywatelskiej po raz pierwszy od wprowadzenia stanu wojennego strzelał do strajkujących górników. Ranni zostali: Franciszek Gąsiorowski, Bogusław Tomaszewski, Zdzisław Kraszewski, Czesław Kłosek. Jak podkreślili uczestnicy uroczystości, tylko Opatrzność Boża sprawiła, że podczas tych tragicznych zajść w kopalni nie było żadnych ofiar śmiertelnych.

Ten plac pamięta rok 80, kiedy z naszym pracodawcą, jakim było wtedy państwo, tutaj staliśmy, tu się kłóciliśmy i wygraliśmy, a przegrani różnie dzisiaj patrzą na Porozumienie Jastrzębskie. Szesnaście miesięcy później znowu byliśmy w sporze zbiorowym z naszym pracodawcą – z państwem i jego zarządcami. Niestety wtedy polała się krew. Dlatego życzmy sobie, żeby w sporze między pracownikiem a pracodawcą nigdy już nie musiała lać się krew – apelował świadek tamtych wydarzeń, Czesław Kłosek.

Krzysztof Baradziej, zastępca prezydenta miasta, przypomniał powody, dla których co roku przychodzi spotykać się w miejscu, gdzie padły pierwsze strzały stanu wojennego.

Pierwszym powodem jest oddanie hołdu i czci wszystkim rannym, a także tysiącom bezimiennych, którzy mieli odwagę stawić czoło stanowi wojennemu. Drugim powodem jest wołanie o sprawiedliwość. 28 lat po strzałach na kopalni ‚Zofiówka’, po ofiarach kopalni ‚Wujek’ i po 20 latach demokratycznej, niepodległej Polski, tej sprawiedliwości nie doczekaliśmy się. Jak doskonale wiemy, nikt z twórców stanu wojennego nie został osądzony. Nie mówię skazany, tylko osądzony. Ocena moralna tego wydarzenia, ocena sądowa jest konieczna. Tę prawdę musimy przekazywać młodym ludziom. Myślę, że wołanie o sprawiedliwość pod tą tablicą ma sens. Pozostaje nam oddać cześć bohaterom stanu wojennego i pozostać w nadziei, że sprawiedliwości doczekamy – podkreślił wiceprezydent Krzysztof Baradziej.

Jak dodał Sławomir Kozłowski, szef ‚Solidarności’ w JSW, w tamtych latach, ci, którzy podjęli walkę, a byli wśród nich górnicy kopalni ‚Manifest Lipcowy’ i górnicy innych jastrzębskich kopalń, walczyli z systemem zniewolenia, walczyli o wolną i niepodległą ojczyznę.
Ale również – i to trzeba podkreślić – walczyli o godność ludzi pracy, o godność człowieka i pracownika. I za tę walkę należy im się dozgonna wdzięczność – zaznaczył Sławomir Kozłowski.

Organizatorem uroczystości był NSZZ ‚Solidarność’ przy KWK ‚Zofiówka’.