W deszczu rozbijaliśmy namiot, potem trzeba było wejść do środka i wylać z niego wodę, bo wszystko pływało. Rano zakładaliśmy na siebie mokre ciuchy i znów wędrowaliśmy w strugach deszczu. Nogi cały czas brnęły we wszechobecnym błocie. I pomyśleć, że zanim wyjechaliśmy, śmieszne wydawało się nam zabranie kaloszy – o swojej ostatniej wyprawie opowiadają członkowie Jastrzębskiego Klubu Wysokogórskiego.

 Marian Hudek i Piotr Lilla dopisali do swoich osiągnięć Piramidę Carstensza (4884 m n.p.m.) i Górę Kościuszki (2228 m n.p.m.).

Miesiąc bez jednej godziny trwała wyprawa, w jaką udali się jastrzębianie Marian Hudek i Piotr Lilla. Jej celem było zdobycie najwyższych szczytów Australii i Oceanii: Piramidy Carstensza i Góry Kościuszki. Z Jastrzębia Zdroju do Frankfurtu wyruszyli 7 listopada 2009 r. Stąd samolotem dostali się do Tajpej, dalej na Bali i wreszcie do Papui Nowej Gwinei. Dwie godziny spędzili w – jak zaznaczają – cywilizowanej jeszcze miejscowości Timika, a następnie awionetką przedostali się do wioski Sugapa, leżącej w dżungli na wysokości 2200 m n.p.m. To z tego miejsca uczestnicy wypraw rozpoczynają trekking w kierunku bazy prowadzącej na szczyt Piramidy Carstensza.

Więcej o wyprawie można przeczytać w najnowszym numerze miesięcznika ‚Jastrząb’.