Dla uczczenia ofiar ‚Marszu Śmierci’ oraz pamięci zasłanych na Sybir i w inne miejsca kaźni, w środę 20 stycznia w naszym mieście odbył się XX Rajd Szlakiem Martyrologii Narodów.

Hołd poległym oddany został w Parku Zdrojowym przy tablicy upamiętniającej męczeńską śmierć 15 więźniów KL Auschwitz Birkenau w czasie ewakuacji obozu od 19 do 20 stycznia 1945 roku z Oświęcimia do Wodzisławia.

Po raz 20. jastrzębski oddział PTTK organizuje ten pamiętny przemarsz. Jego celem jest uczczenie pamięci tych, którzy pędzeni w sposób barbarzyński z obozu Auschwitz Birkenau w Oświęcimiu na stację kolejową w Wodzisławiu Śląskim musieli przebyć ponad 60 kilometrów. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że ci więźniowie nie byli ubrani tak, jak my tutaj. Niedożywieni, szli w nędznych łachmanach, nierzadko bez butów, stopy mieli owinięte tylko szmatami. Nie mówię tego w tym celu, żeby wzniecić nienawiść do tych, którzy byli sprawcami tego, co się stało. Powtarzam to jak mantrę: nie ma złych narodów, ale niestety w każdym narodzie bywają źli ludzie. Żadne słowa, żadne ukłony nie są w stanie oddać tragedii tamtych czasów i wynagrodzić krzywd, które spotkały tych ludzi – podkreślił Janusz Kleszczewski.

Przypomnijmy, w styczniu 1945 roku z obozu oświęcimskiego i jego podobozów ewakuowano w pieszych kolumnach do Wodzisławia kilkadziesiąt tysięcy więźniów, konwojowanych przez uzbrojonych esesmanów. Większość skierowano przez Jastrzębie Zdrój. Mniej liczne kolumny popędzono przez Żory. Odcinki dziennej marszruty wynosiły około 20-30 km, noclegi improwizowane były najczęściej pod gołym niebem. Pasiaki więźniarskie nie pozwalały w wystarczającym stopniu zachować ciepła ciała. Żywieniowe racje dzienne były wypadkową losu. Każdego, kto usiłował zbiec lub nie nadążał za współwięźniami z powodu wycieńczenia, karano natychmiastową śmiercią. Wodzisław Śląski był docelowym miejscem marszu. Stąd, mimo mrozu, otwartymi wagonami kolejowymi wywieziono więźniów do obozów w głąb Rzeszy.

Pewnie wielu zastanawia się, dlaczego doszło do takiego bestialstwa w XX wieku, kiedy to wydawało się, że rozum i rozwój społeczności był na najwyższym poziomie i szermowano hasłami humanizmu. A jednak okazało się, że w człowieku może drzemać demon. Ten demon obudzi się wtedy, kiedy ma stworzone pewne możliwości. I te możliwości zdarzyły się, kiedy do głosu doszły takie systemy polityczne i ideologiczne, które z góry dzieliły ludzi na różne kategorie. Dwa bestialskie systemy: nazizm niemiecki i bolszewizm sowiecki dokonały największych zbrodni – powiedział prezydent Marian Janecki, jednocześnie zaznaczając, że społeczeństwo będzie wtedy wartościowe, kiedy w swej szerokiej świadomości będzie odrzucało przemoc, nienawiść i nietolerancję. – Dzisiaj oddajemy hołd tym, którzy maszerowali przez nasze miasto i ginęli upodleni przez innych, a robimy to po to, żeby taka sytuacja nigdy się nie powtórzyła – wyjaśnił prezydent.

Proboszcz Marek Zientek zaznaczył, że należy pamiętać zarówno o wydarzeniach okrucieństwa, które miały miejsce przed laty, jak i o tych, którzy poświęcali wówczas swoje życie.

Znamy wszyscy słowa Chrystusa, który powiedział: ‚nikt nie ma większej miłości od tego, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół’. I to właśnie oni oddali życie za nas. Chcemy pamiętać o tych, którzy przeżyli tamte czasy i są tu z nami, jak i o ludziach, którzy zginęli. Niech nasze myśli przeniosą się do tych, którzy złożyli ofiarę ze swojego życia w walce o wolność naszej ojczyzny i narodu – apelował proboszcz Zientek.

Następnie przedstawiciele władz miasta, służb mundurowych i środowisk kombatanckich, a także delegacje szkół i harcerze złożyli wiązanki kwiatów pod pamiątkową tablicą.

Organizatorem uroczystości był jastrzębski oddział PTTK, a współorganizatorami Urząd Miasta i środowiska kombatanckie.