Hokeistom Naprzodu Janów nie udało się odnieść ani jednego zwycięstwa na Jastorze w rundzie zasadniczej. W meczu JKH GKS Jastrzębie – Naprzód Janów to gospodarze dyktowali warunki gry, a skrzętnie wykorzystane przez jastrzębian przewagi sprawiły, że JKH zwyciężył 6:3 (1: 0, 1:2, 4:1), dobijając rywala w trzeciej odsłonie.

Po kilku pierwszych akcjach mogliśmy się przekonać, że żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać przedostatniego pojedynku w sezonie zasadniczym. Jastrzębianom zależało na tym, by zachować bonus, a z kolei przyjezdnym, by w ewentualnej konfrontacji z JKH (przy ewentualnej walce o miejsca 5-8 – przyp. red.) bonus się nie liczył. W przypadku zwycięstwa Naprzodu w bezpośredniej konfrontacji z JKH byłby remis 4:4.

Jastrzębianie po ostatnich kilku porażkach wyszli na lód bardzo zmotywowani. Już w trzeciej minucie bliski zdobycia gola był Pavel Zdrahal, po którego strzale krążek otarł się o boczną siatkę. Z akcji na akcję jastrzębianie spychali rywala do defensywy, co sprawiło, że pierwszej odsłonie Naprzód liczył jednie na kontrataki. Dwukrotnie szczęścia próbował Błażej Salamon, ale bezskutecznie.

W 14. minucie padł wreszcie pierwszy gol spotkania, którego autorem był napastnik JKH, Sebastian Kowalówka. Gospodarze wykorzystali moment, gdy na ławce kar przebywało dwóch zawodników Naprzodu. Jeszcze przed przerwą mogło być 2:0, ale z prezentu od Adriana Kurza nie skorzystał Petr Lipina.

Po zmianie stron coraz śmielej radził sobie w ataku Salamon, który wreszcie dopiął swego i w 23. minucie zdołał umieścić gumę w siatce jastrzębskiej bramki. Młody napastnik z Janowa mając sporo miejsca i czasu ‚położył’ Kamila Kosowskiego i bez najmniejszych problemów zniwelował skromne prowadzenie JKH. Przyjezdni na tym jednak nie poprzestali i po kolejnych ośmiu minutach Naprzód już prowadził za sprawą gola Miroslava Zatko.

Ostatnie słowo w drugiej tercji należało jednak do GKS Jastrzębie, który po raz drugi w tym meczy wykorzystał okres gry w podwójnej przewadze. Przed bramką Piotra Jakubowskiego dobrze ustawiony był Mateusz Danieluk, który z najbliższej odległości skutecznie dobił strzał Adriana labrygi.

Ostatnia odsłona to już wyraźna dominacja jastrzębian. Miejscowi już w 45. Minucie odzyskali prowadzenie, którego jak się później okazało już nie oddali. Krążek do siatki skierował wtedy Rudi Wolf wykańczając koronkową akcję zapoczątkowaną przez Pavla Zdrahala. Dwie minuty później było już 4:2, a do protokołu sędziowskiego wpisał się Petr Lipina, który dostał krążek za bramką i sprytnym zagraniem wcisnął gumę tuż przy słupku.

Petr Lipina po raz kolejny dał się we znaki defensywie Janowa w 54. Minucie, kiedy to po jego drugim trafieniu JKH prowadził już 5:2. Podopieczni Krzystofa Kulawika po tym ciosie zdołali się jeszcze podnieść, ale gol Marka Sowińskiego był wszystkim, na co hokeistów naprzodu było stać tego wieczoru. Zdobywając swojego gola numer dwa wynik meczu w 57. minucie ustalił Sebastian Kowalówka.

JKH GKS Jastrzębie – Naprzód Janów 6:3 (1:0, 1:2, 4:1)
1:0 – Sebastian Kowalówka (Mateusz Danieluk, Bartosz Dąbkowski) 14′ 5/3
1:1 – Błażej Salamon (Marek Sowiński) 23′
1:2 – Miroslav Zatko (Marcin Słodczyk, Tomasz Jóźwik) 31′ 5/4
2:2 – Mateusz Danieluk (Maciej Urbanowicz, Adrian Labryga) 38′ 5/3
3:2 – Rudi Wolf (Pavel Zdrahal, Mateusz Bryk) 45′ 5/4
4:2 – Petr Lipina (Mateusz Danieluk, Grzeogorz Piekarski) 48′
5:2 – Petr Lipina (Rudi Wolf, Tomasz Kulas) 54′ 5/4
5:3 – Marek Sowiński (Błażej Salamon, Rafał Bernacki) 55′
6:3 – Sebastian Kowalówka (Mateusz Danieluk, Maciej Urbanowicz) 57′

Źródło: www.jkh.pl