Bez politycznych przemówień i zbędnej pompy, ale za to w atmosferze radości i zabawy, 3 września w naszym mieście świętowano 31. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego.

Na uroczystości przybyli m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak i szef ‚Solidarności’ Piotr Duda. Tradycyjnie w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła odprawiona została msza św., której przewodniczył metropolita katowicki arcybiskup Damian Zimoń.

Porozumienie było niewątpliwie uwieńczeniem wielkiego zbiorowego wysiłku polskiego społeczeństwa, które odmówiło życia w klimacie kłamstwa i absurdalnej propagandy, poniżania ludzkiej godności, w systemie ucisku oraz wielkiego marnotrawienia i degradacji gospodarczej. Polacy postanowili w sposób bardzo rzeczowy, a zarazem bardzo odważny wpłynąć na swoje własne dzieje. Dlatego protest robotników Wybrzeża został skutecznie dopełniony protestem robotników ze Śląska – górników – podkreślił ks. proboszcz Marek Szkudło.

Dalsza część obchodów odbyła się na placu przed kopalnią ‚Zofiówka’. Tutaj uczestnicy uroczystości złożyli wieńce i kwiaty pod pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego. Inaczej niż w latach poprzednich, nie było długich przemówień, a 31. rocznicę podpisania Porozumienia postanowiono świętować na wesoło.

My, Polacy, bardzo często nie potrafimy się cieszyć ze zwycięstw, a przecież 31 lat temu społeczeństwo odniosło zwycięstwo – powiedział Dominik Kolorz, przewodniczący zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ ‚Solidarność’.

List Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego odczytał jego doradca Jan Lityński. – Polska wolność wyrosła z buntu robotników – tych właśnie ludzi, którym państwo odebrało realną reprezentację i faktyczne prawa i wobec których zachowywało się wyjątkowo brutalnie. Ale w 1980 roku robotnicy nie byli już sami. Doświadczenie Czerwca 1976, doświadczenie Komitetu Obrony Robotników nie poszło na marne. Inaczej niż w Marcu 1968 i Grudniu 1970, tym razem robotnicy i inteligencja byli razem, byli – solidarni. I choć władze komunistyczne sięgały po milicyjne pałki, czołgi i represje, by zdławić obywatelski sprzeciw, to lekcja społecznej solidarności, wykraczającej poza granice środowisk, przekonań i biografii, na trwałe wpisała się w tożsamość Polaków. Okazała się ona silniejsza od przemocy i doprowadziła totalitarny system do upadku – napisał prezydent.

Potem był piknik i wspólna zabawa, a na scenie zagrały zespoły muzyczne: Carrantouhill, któremu towarzyszyła grupa Salake, wykonująca tańce irlandzkie, blues-rockowa grupa Cool oraz Friday Feeling Band. Dawkę zdrowego śmiechu zapewnił Kabaret Młodych Panów. Całość zwieńczył pokaz sztucznych ogni.