Następnie uczestnicy uroczystości oddali hołd poległym w Parku Zdrojowym przy tablicy upamiętniającej męczeńską śmierć 15 więźniów KL Auschwitz Birkenau w czasie ewakuacji obozu od 19 do 20 stycznia 1945 roku z Oświęcimia do Wodzisławia.

– Spotykamy się w miejscu pamiętającym tragiczne wydarzenia stycznia 1945 roku. Jako uczestnicy rajdu pieszego, zorganizowanego przez jastrzębski oddział PTTK, chcemy upamiętnić wszystkie ofiary, nie tylko marszu śmierci ewakuacji obozu koncentracyjnego Auschwitz Birkenau, ale wszystkie ofiary zsyłek i deportacji narodu polskiego. Dzisiaj możemy zapytać co my, pokolenie czasów pokoju, możemy dla nich uczynić. Ktoś powie niewiele, ot złożyć kwiaty, odmówić modlitwę. Ale my możemy o wiele więcej. Możemy i musimy przekazać wiedzę o tych wydarzeniach następnym pokoleniom, aby już nigdy w przyszłości historia nie zatoczyła złowrogiego kręgu i aby człowiek człowiekowi nigdy już nie był katem – podkreślił członek PTTK, Lech Wiewióra.

Jak podkreślił ksiądz dziekan Marek Zientek, nasza pamięć o ofiarach musi przede wszystkim polegać na tym, aby już więcej takie wydarzenia nie miały miejsca. – Oprócz tego możemy ofiarować modlitwę, prosić, żeby mogli doświadczyć tego szczęścia wiecznego w zamian za to okrucieństwo, które ich spotkało – powiedział.

Przypomnijmy, w styczniu 1945 roku z obozu oświęcimskiego i jego podobozów ewakuowano w pieszych kolumnach do Wodzisławia kilkadziesiąt tysięcy więźniów, konwojowanych przez uzbrojonych esesmanów. Większość skierowano przez Jastrzębie-Zdrój. Mniej liczne kolumny popędzono przez Żory. Odcinki dziennej marszruty wynosiły około 20-30 km, noclegi improwizowane były najczęściej pod gołym niebem. Pasiaki więźniarskie nie pozwalały w wystarczającym stopniu zachować ciepła ciała. Żywieniowe racje dzienne były wypadkową losu. Każdego, kto usiłował zbiec lub nie nadążał za współwięźniami z powodu wycieńczenia, karano natychmiastową śmiercią. Wodzisław Śląski był docelowym miejscem marszu. Stąd, mimo mrozu, otwartymi wagonami kolejowymi wywieziono więźniów do obozów w głąb Rzeszy.

– Spróbujmy w wyobraźni przenieść się do tych wydarzeń stycznia 1945 roku. Już właściwie wszyscy spodziewali się zakończenia wojny. Ale Oświęcim swymi krematoriami dalej dymił, dalej Brzezinka była miejscem masowych mordów. Jest to niepojęte, żeby w ciągu paru lat ponad milion ludzi zostało zamordowanych w jednym miejscu. Tak niedaleko nas jest Auschwitz Birkenau, miejsce, które ze względu na największy cmentarz, jest znane na całym świecie. Pozostali więźniowie maszerowali drogą śmierci. W dwóch grobach w naszym mieście spoczywają ludzie pomordowani w trakcie tego marszu. Kto tam leży niewiadomo, są to bezimienne osoby, ale pamięć o nich musi trwać przez pokolenia – zaznaczył prezydent miasta Marian Janecki.

Po krótkich przemówieniach przedstawiciele władz miasta, służb mundurowych i środowisk kombatanckich, a także delegacje szkół i harcerze złożyli pod pamiątkową tablicą wiązanki kwiatów.

Organizatorem rajdu i uroczystości był PTTK Oddział Jastrzębie-Zdrój.

  • Galeria zdjęć