Liczenie punktów i walka o każde oczko, aby dorobek był jak największy. Każda drużyna stara się zająć jak najwyższe miejsce przed rozpoczęciem play-offów, a te zbliżają się przecież wielkimi krokami. Podopieczni Lorenzo Bernardiego powrócili z Rzeszowa, gdzie odbył się finałowy turniej Pucharu Polski, rozczarowani. Chociaż w półfinale stoczyli zacięty, i co ważniejsze wygrany, pojedynek z kędzierzyńską Zaksą, awansując do finału, to… Nie udało się pokonać Skry Bełchatów, która zgarnęła cenne trofeum. Dodatkowo w tym meczu jastrzębianie musieli poradzić sobie bez jednego z czołowych zawodników – Zbigniewa Bartmana, którego z gry wyeliminowała kontuzja. Na szczęście przerwa nie będzie długa i już niebawem Zibi powróci na ligowe parkiety.

Już teraz Jastrzębski Węgiel skupia się na kolejnym wyzwaniu. A tym będzie w najbliższą niedzielę, 29 stycznia, mecz z Delectą Bydgoszcz, czyli… sąsiadem z tabeli. Różnica punktowa pomiędzy tymi ekipami jest naprawdę mała, bo wynosi zaledwie jedno oczko (Jastrzębski Węgiel plasuje się na czwartym, a Delecta na piątym miejscu). Bez wątpienia czeka nas więc ciekawy pojedynek, którego stawka jest bardzo duża.

Przypomnijmy, że poprzedni mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się zwycięstwem ekipy prowadzonej przez Lorenzo Bernardiego. Jastrzębianie po zaciętym starciu przywieźli z Bydgoszczy dwa punkty po tym, jak pokonali Delectę w tie-breaku. Czy i tym razem będzie podobnie i czeka nas pięciosetowy bój? Tego będziemy mogli dowiedzieć się w niedzielne popołudnie. Początek spotkania, które odbędzie się 29 stycznia w jastrzębskiej Hali Widowiskowo-Sportowej, o godzinie 17.30.

Natalia Kożuch

Oficer Prasowy

Klub Sportowy Jastrzębski Węgiel S.A.