Pierwsi gola zdobyli goście, ale pomiędzy 68. a 73. minutą na Stadionie Miejskim doszło do trzęsienia ziemi. Najpierw cudownym strzałem w okienko bramki Czańca popisał się Kamil Gorzała, a chwilę potem dzięki Kamilowi Jadachowi GieKSa wyszła na prowadzenie. Kilka minut później po faulu na Carlosie sędzia podyktował rzut karny, ale Marek Sobik nie potrafił pokonać golkipera gości. To czwarte wiosenne zwycięstwo podopiecznych Łukasika. W pięciu spotkaniach jastrzębianie zdobyli 13 punktów.

GKS 1962 Jastrzębie – LKS Czaniec 2:1 (0:0)
0:1 Piotr Świerczyński ’54
1:1 Kamil Gorzała ’68
2:1 Kamil Jadach ’70

inf. www.gksjastrzebie.com