Zawodnicy z Effectora już w pierwszej partii pokazali, że na ich terenie będzie o punkty ciężko. Kilka błędów Michała Kubiaka i dobra skuteczność kielczan spowodowała, że przewaga kielczan rosła.  I to oni wygrali pierwszą odsłonę.

W drugim secie na parkiecie pojawił się Radosław Zbierajski, który już do końca spotkania zastąpił na pozycji libero Jakuba Popiwczaka. Bardzo dobrze na siatce grał Holmes, który skutecznie blokował ataki Martino.

W tie-breaku to jastrzębianie kontrolowali grę. Michał Łasko skutecznie kończył większość ataków. Niestabilne przyjęcie podopiecznych Lorenzo Bernardiego spowodowało, że kielczanie doprowadzili do wyniku 10:10. Ale dwa Michały, Łasko i Kubiak, skutecznymi atakami punktowały gospodarzy. Kolejny punkt dołożył blokiem Bontje i losy spotkania były praktyczne rozstrzygnięte.

Effector Kielce – Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:22, 18:25, 19:25, 26:24, 13:15)