Pierwsza tercja była bardzo dramatyczna dla jastrzębian. Po trzynastu minutach na tablicy widniał wynik 2:0 dla Cracovii. Nadzieję kibice zgromadzonych na trybunach wlał Maciej Urbanowicz, który w 17. minucie strzelił bramkę kontaktową. Tuż przed końcową syreną gola dla krakowian dołożył Leszek Laszkiewicz.

Walki w drugiej partii zachwyciły największych krytyków hokeja. Bardzo dynamiczne akcję, dużo strzałów na bramkę i dramaturgia w meczu pokazały, że to jest walka o złoto. Goście trzy razy wyciągali krążek ze swojej bramki, przy czystym koncie jastrzębskiego golkipera.  Na tablicy widniał wynik 4:3.

Trzecie tercja była niezwykle wyrównana. Wynik podwyższył Mateusz Danieluk, który wykorzystał zamieszanie pod bramką. Krakowianie, którzy w ostatnich minutach grali w osłabieniu, atakowali z wściekłością bramkę Kosowskiego. Opłaciło się to w 58. minucie kiedy to Słaboń strzelił bramkę kontaktową. Do końca meczu defensywa JKH spisywała się idealnie i to jastrzębianie mogli się cieszyć z finałowej wygranej.

Kolejny mecz już dziś. Początek spotkanie o godz. 18.00 na jastrzębskim lodowisku.

JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 5:4 (1:3, 3:0, 1:1)

0:1 – Dudasz – L. Laszkiewicz (11:50)
0:2 – Fojtik – Radziszewski (12:50)
1:2 – Urbanowicz – Salamon (16:33)
1:3 – D. Laszkiewicz – Besch (19:50, 5/4)
2:3 – Górny – Prochazka, Zatko (23:58)
3:3 – Zatko – Kral (34:26)
4:3 – Prochazka – Kral
5:3 – Danieluk – Prochazka, Górny (49:05)
5:4 – Słaboń – Piotrowski (57:43, 4/5)