JKH pokazał w Krakowie jak powinno grać się w hokeja na najwyższym poziomie. Bardzo dobrze radzili sobie grając w osłabieniu, a w przewagach stwarzali dogodne sytuacje strzeleckie. Właśnie z przewagą jednego zawodnika w 14. minucie Mateusz Danieluk strzelił pierwszą bramkę dla jastrzębian.

Druga tercja to pokaz siły jastrzębskiego zespołu, który zepchnął gospodarzy do tercji obronnej. Przewaga JKH przypieczętowana została w 26. i 29. minucie, kiedy to odpowiednio Petr Lipina i Radosław Prochazka pokonali golkipera Cracovii. W 34. minucie nadzieję w serce gospodarzy wlał Chmielewski, który precyzyjnym strzałem pokonał Kamila Kosowskiego.

W trzeciej tercji to już ostra wymiana ciosów. W tej części spotkania na wyżyny swoich umiejętności wspięli się bramkarze, którzy raz po raz wyłapywali krążki lecące w ich kierunku. Pod koniec spotkania trener gospodarzy postawił wszystko na jedną kartę i usunął swojego bramkarza. W jego miejsce wjechał napastnik Cracovii wzmacniając siłę ataku. Na szczęście nie zdało to zamierzonego efektu i to jastrzębianie zjechali z lodu z kolejnym zwycięstwem na koncie.

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw) wynosi 3:3. Decydujące spotkanie zostanie rozegrane w piątek o godz. 18.30 w Jastrzębiu-Zdroju.

Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 2:3 (1:1, 1:2, 0:0)
1:0 (11:58) Piotrowski (rzut karny)
1:1 (13:45) Danieluk – Lipina – Zatko (5/4)
1:2 (25:32) Lipina – Zdenek
1:3 (28:39) Prochazka – Zatko
2:3 (33:52) Chmielewski – S. Kowalówka – Piotrowski