Dzień castingu zapowiadał się bardzo intensywnie. Najpierw wypełnianie wszystkich formularzy, potem przygotowania do nagrania, próba na scenie, wywiady, nagranie czołówki, aż w końcu długie oczekiwanie na swój występ. Wszyscy uczestnicy obawiali się nowego jurora programu, a mianowicie Agustina Egurroli…. i mieli rację. Kolejni uczestnicy wychodzili z płaczem i spuszczoną głową. Jurorzy nie oszczędzali nikogo. Co jakiś czas słychać było okrzyki szczęścia, ktoś został przepuszczony. Tancerze Szoku, podczas tak długiego okresu oczekiwania, nawiązali wiele nowych znajomości, przeżywali różne emocje razem z innymi uczestnikami. Moment występu naszych jastrzębskich tancerzy zbliżał się wielkim krokami, stres rósł coraz bardziej, był to jednak mobilizujący stres. Za kulisami wyraźnie można było wyczuć pozytywną atmosferę. Gdy Szok znalazł się na scenie, poziom adrenaliny wzrósł do maksimum. Podczas występu publiczność kibicowała, a jurorzy oglądali z podziwem. Agnieszka Chylińska wypowiedziała się jako pierwsza i stwierdziła, że jest po występie jastrzębian w szoku. Małgorzata Foremniak była oczarowana tym, że tancerze jako jedyni byli naturalni i tańczyli prosto z serca. Juror, którego wszyscy obawiali się najbardziej- Agustin Egrolla, powiedział, że widział takich zespołów dużo, ale w tym dniu Szok był nie do pokonania. Gdy Szok usłyszał trzy razy „tak” jego radość była nie do opisania. Łzy szczęścia przeplatały się z okrzykami radości. Teraz pozostaje jedynie czekać na werdykt jurorów podczas kolejnego etapu programu, ale Szok po takich opiniach i tak czuje się doceniony obojętnie czy dostanie się dalej, czy nie.

Inf. nad. Katarzyna Nowak