Pierwszym etapem było przejechanie 60 kilometrowego odcinka z Jastrzębia-Zdroju do Wisły Malinki, gdzie na miłośników rowerowych przygód czekał samochód techniczny z napojami i owocową przekąską. Po kilkunastominutowym odpoczynku nadszedł czas na podjazd, od tego momentu było już cały czas pod górę. W promieniach palącego słońca rowerowi zapaleńcy musieli pokonać wiele kilometrów kamienistej, górskiej trasy. "Ciężko, masakra, rzeźnia (…)" – takie komentarze można było usłyszeć od skrajnie wyczerpanych, ale jadących dzielnie uczestników.  W końcu rozdzielone grupy spotkały się w punkcie, z którego była możliwość trzech wariantów dotarcia na szczyt. Każdy mógł wybrać i wjechać jak chce. Oczywiście, większość wybrała wariant "najłatwiejszy" , poza kilkunastoma wyczynowcami, oni wybrali ten najtrudniejszy i dołożyli sobie dodatkowo 10 kilometrów pod górkę…

Na Skrzyczne dotarli wszyscy, jednak w rozproszeniu i różnych odstępach czasowych. Posiłek, odpoczynek, wspólne zdjęcia i czas na powrót, bo przed rowerzystami jeszcze wiele godzin jazdy. Grupami pasjonaci dwóch kółek przeprawiali się na Malinowską Skałę, a stamtąd na Przełęcz Salmopolską. Niektórzy wracali przez Wisłę, inni przez Brenną, ostatnia grupa dotarła do domu około 22.00.

Organizatorzy dziękują uczestnikom, którzy wzięli udział w tej niezwykle wyczerpującej wyprawie. Za miesiąc, a dokładniej 22 września wyruszymy do Jaworza, tym razem naszym  celem będzie Błatnia (917 m n.p.m.). Będzie to już ostatnia wyprawa w tym sezonie i zakończymy cykl rowerowych rajdów z okazji 50-lecia naszego miasta.

Informacje na stronie : www.tujastrzebie.pl/rower i w sklepie na Warszawskiej 6.

GALERIA ZDJĘĆ