Zaledwie czterech obrońców miał do dyspozycji we wtorkowy wieczór trener JKH, Mojmir Trliczik. W meczu z GKS Tychy nie mogli zagrać Kamil Górny i Mateusz Bryk, którzy wraz z reprezentacją pojechali na Słowację, by wziąć udział w turnieju "Tatra Cup". Z powodu kontuzji z gry wykluczeni są natomiast Adrian Labryga i Bartłomiej Bychawski, natomiast Mateusz Rompkowski się rozchorował. Listę nieobecnych uzupełnili jeszcze napastnicy: Mateusz Danieluk (kadra), Richard Kral (kontuzja) oraz Petr Lipina.

W tak okrojonym składzie jastrzębianie nie zaczęli najgorzej. W 13. minucie, gdy gospodarze grali w przewadze premierowe trafienie zaliczył Damian Kapica. Na odpowiedź gości trzeba było czekać do 30. minuty, gdy sposób na pokonanie Roberta Slipczenki znalazł Pavel Mojżisz. Dwie minuty później zespół Mojmira Trliczika powinien odzyskać prowadzenie, ale dwójkowa akcja braci Radosława i Łukasza Nalewajków zakończyła się niecelnym strzałem tego drugiego.

Jeszcze przed końcem drugiej odsłony kibiców rozgrzała walka na pięści, do której w ekipie gospodarzy stanął nie kto inny, niż Maciej Urbanowicz. Kapitan JKH zwycięsko zakończył pojedynek z Miroslavem Durakiem. Obydwaj za to wydarzenie zostali odesłani do szatni, co oprócz samych zainteresowanych zostało skrytykowane przez kibiców.

W trzeciej odsłonie na tafli warunki dyktowali już przyjezdni. Kolejne gole autorstwa Adriana Parzyszka i Pavla Mojżisza pozwoliły tyszanom skutecznie zrewanżować się za porażkę z początku okresu przygotowań na lodzie, kiedy to JKH wygrał w Tychach po rzutach karnych (3:2). Tym razem to brązowy medalista z ubiegłego sezonu okazał się lepszy od wicemistrza Polski, wygrywając 3:1 na terenie rywala.

JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 1:3 (1:0, 0:1, 0:2)

12:48 – 1:0 – Damian Kapica – Radek Prochazka, Miroslav Zatko (5/4)
29:08 – 1:1 – Pavel Mojżisz – Milan Baranyk
41:04 – 1:2 – Adrian Parzyszek – Josef Vitek (4/5)
51:24 – 1:3 – Pavel Mojżisz – Adrian Parzyszek

GALERIA ZDJĘĆ