Podopieczni Mojmira Trliczika rozluźnili się dopiero w 43. minucie, i to tylko na 21 sekund, kiedy to przy stanie 6:0 pozwolili przyjezdnym na dwie bramki.

Prawdziwą ozdobą pojedynku była jednak sytuacja z 50. minuty. Pierwszą asystę w sezonie zaliczył bowiem bramkarz JKH, Robert Slipczenko, który w ekwilibrystyczny sposób powstrzymał szarżującego na bramkę Filipa Drzewieckiego. Wybity przez Czecha krążek trafił do Patryka Koguta, a ten już dobrze wiedział, jak zakończyć akcję. Młody napastnik JKH GKS uderzył na tyle mocno, by przełamać łapaczkę Ondreja Raszki, który skapitulował po raz siódmy i jak się później okazało ostatni w tym meczu.

Jastrzębian czeka teraz arcytrudny wyjazd do Sanoka, gdzie hokeiści JKH zagrają w piątek 4 października.

JKH GKS Jastrzębie – HC GKS Katowice 7:2 (2:0, 3:0, 2:2)

03:19 – 1:0 – Richard Kral – Tomasz Pastryk
12:17 – 2:0 – Mateusz Bryk – Richard Bordowski, Radek Prochazka (5/3)
32:01 – 3:0 – Bartłomiej Bychawski – Tomasz Kulas
34:56 – 4:0 – Radek Prochazka – Maciej Urbanowicz, Richard Bordowski
39:42 – 5:0 – Damian Kapica
41:16 – 6:0 – Richard Bordowski – Radek Prochazka, Maciej Urbanowicz
47:30 – 6:1 – Michal Danko – Filip Drzewiecki, Marcin Frączek
47:52 – 6:2 – Marcin Słodczyk – Petr Valusziak, Jarosław Dołęga
49:36 – 7:2 – Patryk Kogut – Robert Slipczenko