Zofia Tomeczek jest mieszkanką naszego miasta, urodziła się w Żarach, w rodzinie o kresowych korzeniach i to właśnie tam zaczęła się jej przygoda z wycinanką. Zainspirowała ją mama, przez co sama zaczęła wycinać, brała udział w różnych konkursach, w których zwykle była wyróżniana, co zachęciło ją do dalszej pracy. Mama przyozdabiała wycinankami półki w kredensach i w spiżarni. Robiła papierowe firanki i serwetki pod doniczki z kwiatami.

W trudnych czasach był to sposób na piękną, oryginalną i tanią dekorację domu, gdyż papier był ogólnodostępny. Tworzyły firanki, przeróżne koronki i serwetki, jak mówi była to funkcja użytkowa wycinanki, a papierowych firanek nie trzeba było prać, wystarczyło je zerwać i zawiesić nowe. Kontakt z wycinanką miał duży wpływ na rozwój kariery zawodowej pani Zofii. Skończyła studium zajęć technicznych i wychowania plastycznego, nauczycielstwo to to, co lubiła najbardziej. Pani Zofia pracowała przez 35 lat właśnie jako nauczycielka, wykorzystując swoje umiejętności i przekazując je młodszym pokoleniom.

Julia Bazgier

Więcej o pasji pani Zofii można poczytać w najnowszym wydaniu gazety „Jastrząb”.