Motywem przewodnim prac jest droga lub miejsca, do których ona prowadzi. Czasami są to przejrzyste przestrzenie, a czasem bezdroża, z których trzeba zawrócić, by móc pójść dalej. Artysta zapytany przez Katarzynę Parylak z MOK-u o to, czy znalazł swoje drogi, odpowiedział, że ma nadzieję nigdy ich nie znaleźć, bo poszukiwanie ma tu największy sens.

Wernisaż był także okazją do świętowania jeszcze jednego wydarzenia. Tego dnia Robert Bareja obchodził swoje 50. urodziny.  

Wystawa organizowana jest w ramach obchodów jubileuszu 50-lecia nadania praw miejskich i stanowi element cyklu wystaw „50- do setki”, w którym prezentowane są prace naszych miejskich artystów.

GALERIA ZDJĘĆ