Przed bramą obozu, w 70. rocznicę śmierci Henryka Sławika, biegaczy przywitali m.in. przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, władz województwa śląskiego i miasta Jastrzębie-Zdrój, Polonii, a także harcerze.

Melduję zakończenie pokojowej sztafety biegowej, która wystartowała w czwartek o godzinie 9.00 po Mszy w parafii w Szerokiej, gdzie urodził się bohater, wielki jastrzębianin, Henryk Sławik. Ta wspaniała grupa – jedna zawodniczka plus dziewięciu zawodników – pokonała 462 km i dziś o godzinie 14.00, zgodnie z planem, meldujemy się na tej ziemi, by pokłonić się Henrykowi Sławikowi, podziękować za to wszystko, co zrobił dla narodu nie tylko polskiego, ale dla całego świata – powiedział zmęczony, ale wyraźnie szczęśliwy i wzruszony August Jakubik, przekazując na ręce Artura Lorkowskiego, ambasadora RP w Austrii pałeczkę pokojowej sztafety biegowej.

Jak dodał, przemierzanie kilometrów było czystą przyjemnością – Wszyscy wytrzymali mocne tempo. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogliśmy tego dokonać i w sposób sportowy podziękować Henrykowi Sławikowi za te wszystkie rzeczy, które dla tego świata uczynił. Jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi, że tu właśnie w tym momencie jesteśmy, szkoda, że z takiej okazji, ale historia się zapisała, więc musimy tę historię szanować – podkreślił August Jakubik.

Trasę przebiegli: Katarzyna Kozak, Michał Bac, Marcin Jachym, Rafał Zieliński, Jan Zadworny z Jastrzębia-Zdroju oraz reprezentanci KRS TKKF „Jastrząb” z Rudy Śląskiej: Marian Stefański, Ireneusz Krzon, Stanisław Jurek i Jan Bujok oraz August Jakubik.

23 sierpnia uczestnicy uroczystości w Mauthausen złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze pod tablicą poświęconą Henrykowi Sławikowi, Sarkofagiem na Placu Apelowym, polskim pomnikiem, a także pod krematorium w Gusen.

Austria jest takimi miejscami kaźni przesiąknięta. Osoba Henryka Sławika niejako personifikuje w sobie tragedię tych ofiar. Bardzo się cieszę, że postać ta wraca do świadomości, mam nadzieję, że Henryk Sławik stanie się osobą powszechnie znaną i pamiętaną – zaznaczył Artur Lorkowski, ambasador RP w Austrii.

Prawdopodobnie nie mówiłoby się o Henryku Sławiku, gdyby nie Grzegorz Łubczyk, były ambasador Polski na Węgrzech. W 2001 roku spotkał się z Henrykiem Zimmermannem, który do Warszawy przyjechał z Hajfy i który nazwał Sławika polskim Wallenbergiem.

Mnie ta historia bardzo zainteresowała. Pojechałem do Katowic, szczęśliwie żyła jeszcze Krystyna Kutermak (córka Henryka Sławika). Poznałem dramat wspaniałej, niezwykłej rodziny polskiej, która została zapomniana. Henryk Sławik to jest niezwykła, wspaniała postać. To jest przykład nie tylko dla Polski, dla Węgier, dla całej Europy. I wspaniale, że jest rok Sławika na Śląsku, bo wreszcie coś się ruszyło, wreszcie zaczęła się rozchodzić ta wiedza – podkreślił Grzegorz Łubczyk, autor książek i filmów o Henryku Sławiku.

Henryk Sławik jest jedną z najchlubniejszych osobowości, jakie wydała Polska XX wieku – bohaterem Trzech Narodów – polskiego, żydowskiego i węgierskiego, jednym z największych Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W 1944 roku bohater z Szerokiej został powieszony w Mauthausen za tworzenie dla Żydów z Polski nowych dokumentów z polsko brzmiącymi nazwiskami.

Każdy obóz koncentracyjny robi wstrząsające wrażenie. Tu w tych miejscach szczególnie musimy pokłonić się i pochylić nad tymi wszystkimi, którzy byli więźniami, ofiarami, tego nieludzkiego systemu totalitarnego. Jednocześnie tutaj w tym miejscu kaźni Henryka Sławika widzimy to, że w tak nieludzkich warunkach, w tak okropnych czasach II wojny światowej ten człowiek potrafił z siebie wydobyć najpiękniejsze ludzkie uczucia dobroci i miłości wobec drugiego człowieka – przypomniał Marian Janecki, prezydent Jastrzębia-Zdroju.

Jak dodał Mirosław Sekuła, marszałek województwa śląskiego, Henryk Sławik jest wyjątkową postacią w historii Polski. To właśnie dzięki niemu uratowano wiele tysięcy istnień ludzkich.

Zdaniem Krzysztofa Sierańskiego ze Związku Polaków w Górnej Austrii, w ostatnich 10 latach bardzo dużo zostało zrobione dla utrwalania pamięci i śladów męczeństwa naszych rodaków.

Henryk Sławik, który uratował ponad 5 tysięcy Żydów, jest tym Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, jest tym człowiekiem, którym my jako Polonia, ale też Polska jako państwo i Śląsk przede wszystkim powinniśmy się chwalić wobec świata – powiedział Krzysztof Sierański.

GALERIA ZDJĘĆ