W 1980 roku górnicy przystąpili do ogólnospołecznego ruchu protestacyjnego, który doprowadził do podpisania Porozumienia Jastrzębskiego, trzeciego po Szczecinie i Gdańsku, protokołu ugody społecznej otwierającego drogę do przemian politycznych i gospodarczych.

Jak powiedział metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, idea Solidarności rozsadziła mury niewoli. – Solidarność stanowi szczególny rodzaj więzi międzyludzkiej. Trzeba, aby poszerzał się krąg ludzi nie tylko wołających: nigdy więcej wojny, lecz budujących pokój. Solidarność powinna być stylem życia społecznego – podkreślił w czasie homilii arcybiskup.

Po Mszy uczestnicy uroczystości zebrali się przy pomniku Porozumienia Jastrzębskiego, gdzie wspominano minione wydarzenia, ale nie brakowało też odniesień do obecnej sytuacji.

34 lata temu po Szczecinie i Gdańsku przyszedł czas na Jastrzębie-Zdrój. Gdyby nie protest Śląska, gdyby nie protest górników, to nie wiadomo jak długo trwałaby droga do wolności – zaznaczył Dominik Kolorz, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność. Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność dodał, że to właśnie Porozumienie Jastrzębskie było klamrą porozumień podpisywanych w Szczecinie i Gdańsku.

Znaczenie zrywu górników dla samego Jastrzębia-Zdroju przypomniał prezydent miasta Marian Janecki.

Jastrzębie-Zdrój było wybudowane jako miasto typowo socjalistyczne. Tu miała być sypialnia, tu ludzie mieli tylko pracować. I nagle w sierpniu 1980 roku ci ludzie zbuntowali się, nie chcieli już tak żyć. Chcieli stworzyć sobie normalny dom i normalne miasto. To właśnie to miasto upomniało się o godność, o podstawowe prawa robotnicze i naszego narodu – zaznaczył prezydent Marian Janecki.

Pod pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego zebrani złożyli wieńce i kwiaty.