Obecna forma Kół jest trochę inna, niż ta z minionego wieku. Nie przeszkadza to jednak, by wiele gospodyń dalej prężnie działało. Ruptawa może pochwalić się Kołem Gospodyń Wiejskich z 55-letnim stażem. O historii koła i samych gospodyniach opowiada pełna energii przewodnicząca, Dorota Kowol.

Rolnicy uczęszczali do kółek rolniczych, kobiety zaś, w ramach rozrywki zakładały Koła Gospodyń Wiejskich. Tam uczestniczyły w wielu kursach np. gotowania, szycia, wymieniały się przepisami, rozmawiały. W obecnych czasach, jak wyznaje pani Dorota Kowol, coraz mniej kobiet ma czas by się spotkać, by pojechać na wycieczkę, czy po prostu porozmawiać. Trzeba jednak przyznać, że sołectwo Ruptawa ma się czym pochwalić. Jubileusz 55-lecia prężnie działającego Koła Gospodyń Wiejskich dziś to nie lada wyczyn.

Koło Gospodyń Wiejskich przeżywało różne okresy, kobiet raz było więcej, raz mniej. – Kiedyś kobiety z Koła dostawały paczkę kawy i rajstopy, nadeszła wtedy taka „fala”, że kobiety chętnie przystępowały w progi KGW. W najlepszym momencie było nas już 120, teraz jest o wiele mniej, bo 30. – dodaje ruptawska gospodyni.

Więcej o kole można przeczytać w najnowszym wydaniu gazety „Jastrząb”.