Wszystko za sprawą głośnego programu stacji TVN „Top model”.

– Zostanie modelką gdzieś zawsze było moim marzeniem, chyba najbliżsi namawiali mnie do tego bardziej, niż ja sama byłam przekonana. Nigdy nie potrafiłam zebrać się na odwagę by iść w tym kierunku. Nigdy też nie oglądałam programu Top model, a co dopiero myśleć o występowaniu w nim. Aż tu w końcu zobaczyłam w telewizji reklamę Wystarczyło trochę spontaniczności i następnego dnia wybrałam się na casting z siostrą. No i dostałam się – dodaje z uśmiechem Ewelina.

W czerwcu po pierwszych castingach przygoda Eweliny nabrała tempa. Kolejne etapy, aż w końcu sesja w Mielnie i decyzja kto dostaje się do domu modelek. Z setek kandydatek i kandydatów, bo po raz pierwszy w historii polskiej edycji programu Top model występują w nim także panowie, jury wybrało finałową trzynastkę. Jurorzy pod kierownictwem Joanny Krupy zdecydowało, że Ewelina dostała swoją szansę na sukces.

Więcej o Ewelinie Pachuckiej można przeczytać w październikowym numerze gazety <media 13902 – external-link-new-window>"Jastrząb".</media>