Hokeiści JKH GKS Jastrzębie kontynuują zwycięską passę. Podopieczni Roberta Kalabera wygrali kolejne spotkanie – tym razem pokonując GKS Tychy 4:2.

Cały mecz był niezwykle emocjonującym widowiskiem obfitującym w wiele zwrotów akcji, a kibice nie mogli narzekać na brak emocji.

Premierowa odsłona zdecydowanie mogła podobać się kibicom. Gra była bardzo dynamiczna, a żadna z drużyn nie unikała ostrych starć. Padły także bramki. Jako pierwsi trafili goście, ale niedługo po stracie bramki najpierw jastrzębianie wyrównali stan meczu, by po chwili ponownie za sprawą Leszka Laszkiewicza objąć prowadzenie.
Po przerwie emocji znów nie brakowało. Akcja przenosiła się spod jednej bramki pod drugą. W 29. minucie po ładnie rozegranej kontrze Tomáš Protivný wyłożył krążek do Macieja Urbanowicza, a ten wpakował gumę do siatki. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało idealnie, ale innego zdania był sędzia, który skorzystał z zapisu wideo. Werdykt nie był korzystny dla miejscowych, a sędzia nie uznał bramki.

Dwie tercje to był jednak przedsmak tego, co czekało kibiców w decydującej partii. Wydawało się, że trafienie na 3:1 Richarda Bordowskiego z 49. minuty ułożyło wynik spotkania. Innego zdania byli goście, którzy walczyli do końca. Po karze dla Leszka Laszkiewicza do boksu zjechał Žigárdy, co dało oczekiwany dla tyszan efekt w postaci gola Marcina Kolusza. Chwilę później po bójce z udziałem kilku zawodników karę otrzymał tylko Tomáš Protivny, natomiast nasz kapitan, Maciej Urbanowicz został ukarany przez arbitra za niesportowe zachowanie karą meczu.

Trener Jiří Šejba znów postawił wszystko na jedną kartę i po raz kolejny ściągnął do boksu bramkarza. Jednak na marne, bo wątpliwości szybko rozwiał Petr Polodna, który posyłając gumę do pustej bramki ustalił wynik meczu na 4:2.

Jastrzębie jest obecnie wiceliderem PHL mając ten sam dorobek punktowy co lider z Sanoka.

JKH GKS JASTRZĘBIE – GKS TYCHY 4:2 (2:1, 0:0, 2:1)

0:1 – 06:19 – Kacper Guzik – Jarosław Rzeszutko
1:1 – 08:07 – Leszek Laszkiewicz – Roman Němeček, Mateusz Rompkowski (5/4)
2:1 – 10:48 – Leszek Laszkiewicz – Mateusz Rompkowski, Roman Němeček (5/4)
3:1 – 48:58 – Richard Bordowski – Leszek Laszkiewicz
3:2 – 54:29 – Marcin Kolusz – Nicolas Besch, Maxim Kartoshkin (5/4)
4:2 – 55:27 – Petr Polodna – Mateusz Rompkowski (4/5, do pustej bramki)

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (Odrobny) – Němeček, Rompkowski, Laszkiewicz, Polodna, Bordowski – Protivný, Bryk, Urbanowicz, Steber, Marzec – Górny, Aleksyuk, Kulas, Bondariev, R. Nalewajka – Pastryk, Kantor, Przygodzki, Plichta, Świerski.

GKS Tychy: Žigárdy (Kosowski) – Kotlorz, Pociecha, Galant, Bagiński, Woźnica – Besch, Wanacki, Kolusz, Kartoshkin, Kogut – Mojžíš, Ferenc, Kuzin, Rzeszutko, Guzik oraz Różycki, Majoch, Jeziorski.