Była to okazja, aby raz jeszcze pogratulować zawodnikom wicemistrzostwa Polski.

Drużyna prezentowała się rewelacyjnie. Gdy spotkaliśmy się w maju zeszłego roku nikt nie spodziewał się, że w ogóle dojdziemy do strefy medalowej, liczyliśmy na czwarte, piąte miejsce. A tu przyszedł trener, zrobił świetną robotę, poukładał tych chłopaków niesamowicie. Widać to było na lodzie od pierwszych meczów – nawet w sparingach, w których wygraliśmy z czeskimi Vitkovicami. To był taki promyk nadziei, że możemy ugrać coś dalej.
I faktycznie w sezonie tak to wyglądało, że graliśmy z zespołami teoretycznie silniejszymi od nas, a rywalizowaliśmy z nimi jak równy z równym
– podsumował Leszek Laszkiewicz, zawodnik JKH GKS Jastrzębie.