O konsekwencjach takiej decyzji rozmawiamy z prezydentem miasta Anną Hetman

Co to oznacza dla pasażera?

Pozostanie w Międzygminnym Związku Komunikacyjnym przede wszystkim gwarantuje realizację unijnego projektu „Wsparcie obsługi i bezpieczeństwa pasażerów MZK Jastrzębie innowacyjnymi systemami informatycznymi”. Co do tego, że to przedsięwzięcie warto wspierać i kontynuować, nie było wątpliwości. Projekt wprowadził nowoczesne rozwiązania jak elektroniczne tablice przy przystankach autobusowych czy e-bilet, więc mamy na swoim terenie jeden z najnowszych systemów w Polsce.

Ale też nie ma wątpliwości, że MZK wymaga głębokiej reformy…

Przede wszystkim będziemy starać się o korzystne dla miasta rozwiązania. Wszystkie gminy zgodnie twierdzą, że zmiany w MZK są potrzebne. Konieczne jest zmodyfikowanie statutu. Nie stanie się to z dnia na dzień, bo nie pozwalają na to przepisy, ale na pewno trzeba dyskutować, bo nie możemy tkwić w skostniałych strukturach. Jastrzębie-Zdrój dopłaca do komunikacji ponad 12 mln zł rocznie i musimy mieć pewność, że to dobrze zainwestowane pieniądze. Pierwsze pozytywne kroki już zostały podjęte. Dzisiaj zarząd Międzygminnego Związku Komunikacyjnego zdecyduje w sprawie zmiany cennika biletów. Planowane jest wprowadzenie biletu za 1 zł (ulgowy 50 gr), który ma obowiązywać na trasie nie dłuższej niż 3 przystanki.

Czy wciąż jest szansa na wprowadzenie bezpłatnej komunikacji?

Wprowadzenie taryfy zero złotych na terenie miasta jest możliwe także w sytuacji, kiedy Jastrzębie-Zdrój pozostaje w strukturach Międzygminnego Związku Komunikacyjnego. Na pewno jednak koszty takiego rozwiązania będą większe, niż gdyby miasto samodzielnie organizowało komunikację. Termin wprowadzenia taryfy zero złotych niestety również będzie musiał ulec przesunięciu, ale będę konsekwentnie do tego dążyć.