Tydzień o sadzie i spiżarni zachęcił przedszkolaki do odwiedzenia miejsc, w których można znaleźć owoce i warzywa. Najpierw oglądały zbiory w sadzie, potem przyszedł więc czas na sklep warzywniczy. Wyruszyły więc do przyjaznych dzieciom ludzi i różnorodność warzyw i owoców zaskoczyła wszystkich. Czegoż tam nie było. Ile kształtów, wielkości i kolorów. Krasnoludki zdobyły sporą wiedzę na temat warzyw i owoców i nie udał się żaden żart: by z buraka zrobić dużą rzodkiewkę, a z kapusty głowę pustą, z pietruszki białą marchewkę. Po pożegnaniu z uśmiechnięta panią sprzedawczynią wyruszyły dalej: odwiedziły pijalnię soków. Tam dowiedziały się, że soki można robić z owoców i warzyw. Nawet z arbuza i pietruszki, a zielony sok powstaje z kiwi. To była zdrowa i ciekawa lekcja o rosnących w sadzie i ogrodzie witaminach.

Tydzień, którego tematem był "Sad i spiżarnia" Krasnoludki zakończyły bardzo smacznie…

Oglądanie zbioru gruszek, sklepu warzywniczego i pijalni soków tak właśnie musiało się skończyć. Najpierw liczyły wszystkie nasze owoce, porównywały ich kształty, a potem trzeba było te skarby przerobić na zawartość spiżarki. Dzięki sokowirówce przyniesione przez nich do przedszkola owoce zmieniły prawie samodzielnie w sok. Czegóż tam nie było: jabłka, banany, śliwki, winogrona. To wszystko spowodowało, że sporządzony przez nich sok, nie zdążył dotrzeć do butelek i spiżarni, bo zginął w brzuszkach. Mamy bardzo się dziwiły, bo nawet największe niejadki, które "nie lubią soków" spróbowały, wypiły wszystko a nawet prosiły o dokładki. Oto radość twórcy…