Przed spotkaniem JKH GKS zajmował ex aequo ze swoim rywalem z Opola 4. lokatę. Tym samym na kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej i wejściem w fazę spotkań czołowych sześciu drużyn PHL był to swoisty mecz „za sześć punktów”. Jak się jednak okazało mecz z Orlikiem Opole nie należał do najtrudniejszych i to jastrzębianie zwyciężyli na Opolszczyźnie bez straty bramki. Tym samym nie powinni mieć już problemów, by dalszą fazę rozgrywek kontynuować wśród najlepszych sześciu ekip po dwóch rundach spotkań, bowiem JKH GKS zagra jeszcze z Naprzodem Janów, Polonią Bytom i na zakończenie rundy z Zagłębiem Sosnowiec.

ORLIK OPOLE – JKH GKS JASTRZĘBIE 0:4 (0:3, 0:0, 0:1)

0:1 – 04:22 – Leszek Laszkiewicz – Kamil Górny, Łukasz Nalewajka
0:2 – 15:38 – Juraj Petro – Patrik Stantien, Jakub Gimiński
0:3 – 19:59 – Michal Plichta – Tomasz Kulas, Vladimír Lukáčik
0:4 – 55:14 – Mateusz Danieluk – Tomasz Kulas, Kamil Górny

Orlik Opole: Slubowski (Nobis) – Korenko, Kostek, F. Stopiński, Szydło, Fabry – Sordon, Rompkowski, Szczechura, Cichy, Klecha – M. Stopiński, Dolny, Marzec, Korzeniowski, Łymanski oraz Sznotala, Gawlik

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (Tomljenović) – Górny, Bigos, R. Nalewajka, Ł. Nalewajka, Laszkiewicz – Schejbal, Lukáčik, Kulas, Petro, Danieluk – Pastryk, Szczurek, Bordowski, Stantien, Jaworski – Gimiński, Świerski, Plichta, Rostkowski, Matusik