Mecz przy sztucznym oświetleniu nie należał jednak do porywających widowisk. Mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki graczy III-ligowca na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Brak bramek w regulaminowym czasie gry skutkował dogrywką i gdy wydawało się, że finalistę tego szczebla Pucharu Polski wyłonią rzuty karne, w 118 minucie Piotr Paś sfaulował w polu karnym Wojciecha Caniboła. Rzut karny na gola pewnie zamienił Kamil Gorzała i mimo, że minutę po bramce dla GKS-u gracze z Ruptawy mogli po fatalnym błędzie Lorenca wyrównać stan meczu, to wynik nie uległ już zmianie.

W wiosennym finale zagrają zatem podopieczni trenera Grzegorza Łukasika, którzy są obrońcami trofeum. Rywalem jastrzębian będzie lepszy z drugiego półfinałowego duetu Forteca Świerklany – LKS Bełk.

Granica Ruptawa – GKS 1962 Jastrzębie 0:1 (0:0, 0:0) po dogr.

0:1 Kamil Gorzała 118 (karny)

Granica Ruptawa: Paś – Muras, Jagła, Kowal, D. Łyżwa – M. Łyżwa (55. Piekarski), Ćmich, Miły (55. Kasprzak), Bielecki – Zbytnik (72. Zaręba), Gryta (113 Moneta).

GKS Jastrzębie: Świerczek – Mazurkiewicz (46. Duda), Pacholski, Szymura, Lorenc – Zajączkowski, Gorzała, Kopacz (46. Staniczek), Weis (46. Szczęch) – Szczepan (46. Caniboł), Domin.

GALERIA ZDJĘĆ Z MECZU