Jastrzębianie  trzeci kolejny mecz w PlusLidze w tym sezonie rozpoczęli spokojnie, a wynik przez ponad połowę pierwszej partii był wyrównany. Pod koniec pierwszego seta to jednak bielszczanie odskoczyli na kilka punktów i to oni wygrali inauguracyjną partię. Podobny scenariusz miał set nr 2, który także padł łupem gości. Przy stanie 0:2 gracze Jastrzębskiego Węgla zabrali się do odrabiania strat. Wprowadzeni na parkiet van Lankvelt oraz Strzeżek dobrze spisywali się w ataku i nadali zespołowi charakteru, co poskutkowało bardzo dobrą postawą w dwóch kolejnych odsłonach wygranych przez gospodarzy. Tym samym podopieczni Marka Lebedewa musieli rozegrać trzeci już w tym sezonie tie-break. W nim lepiej od początku prezentowali się gracze BBTS-u, którzy po zmianie stron prowadzili już 13:7 i 14:8. Jastrzębianie próbowali powrócić jeszcze do walki o wygraną i zdołali doprowadzić do stanu 14:13, jednak szóstą piłkę meczową wykorzystali goście i dwa punkty za wygraną jadą na Podbeskidzie.

Najlepszym graczem spotkania został Serhiy Kapelus.

Jastrzębski Węgiel – BBTS Bielsko-Biała 2:3 (22:25, 22:25, 25:17, 25:19, 13:15)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Boruch, Masny, De Rocco, Sobala, Szafranowicz, Popiwczak (libero) oraz Gil, Strzeżek, Van Lankvelt, Formela.

BBTS Bielsko-Biała: Pilarz, Janeczek, Bogdan, Wika, Kapelus, Sacharewicz, Lewis (libero) oraz Gryc, Neroj, Kwasowski.