Jastrzębski Węgiel wrócił do czwórki

Po ostatnim hitowym spotkaniu z udziałem siatkarzy z naszego miasta z Asseco Resovią Rzeszów, jednym z tegorocznych polskich reprezentantów w prestiżowych rozgrywkach Ligi Mistrzów przyszedł czas na spotkanie z Espadonem Szczecin.

Lepsi po trzysetowym pojedynku okazali się gracze Jastrzębskiego Węgla, którzy nie dali szans ekipie beniaminka PlusLigi. W obliczu tak ważnego zwycięstwa, warto zwrócić uwagę, że drużyny z Olsztyna, Bełchatowa i Rzeszowa, które realnie walczą o awans  do czołowej „czwórki” PlusLigi straciły punkty, zwyciężając po tie-breakach (GKS  Katowice – Asseco Resovia 2:3, Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 2:3, AZS Olsztyn-MKS Będzin 3:2).

Natomiast już w niedzielę, 26 lutego jastrzębianie powalczą w meczu na szczycie ligi w Bełchatowie z miejscową Skrą.

W jastrzębskiej hali kibice w ramach rundy zasadniczej będą mogli emocjonować się spotkaniami ligowymi jeszcze dwukrotnie podczas meczów z drużynami Cerradu Czarnych Radom i w ostatniej, 30. kolejce z ekipą Łuczniczki Bydgoszcz. Jeśli po ostatnim spotkaniu jastrzębianie znajdą się wśród pierwszych czterech ekip, powalczą o awans do wielkiego finału tegorocznej PlusLigi.


 

MVP: Maciej Muzaj

Jastrzębski Węgiel – Espadon Szczecin 3:0 (25:15, 25:20, 25:23)

 

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, De Rocco, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Strzeżek

Espadon Szczecin: Kluth, Depowski, Perłowski, Zajder, Sladecek, Wika, Murek (libero) oraz Mihułka (libero), Kozłowski, Miluszew

 

fot. arch. Piotr Kędzierski