Siatkarze przed trudnym zadaniem

Porażką 0:3 zakończył się pierwszy półfinałowy mecz Jastrzębskiego Węgla z aktualnym mistrzem kraju. Rewanż w środę w Kędzierzynie-Koźlu.

Jastrzębianie, którzy znaleźli się w najlepszej czwórce PlusLigi po rundzie zasadniczej, w półfinale trafili na niezwykle wymagającego rywala. Początek spotkania ułożył się dobrze dla gospodarzy, którzy objęli kilkupunktową przewagę nad ZAKSĄ. W połowie seta goście odrobili straty i do końca seta mecz miał wyrównany przebieg. Ostatecznie w pierwszej partii lepsi okazali się mistrzowie kraju, którzy skorzystali z błędów jastrzębian w ataku i zagrywce. Zarówno drugi jak i trzeci set przebiegł już całkowicie pod dyktando kędzierzynian, którzy z zabójczą skutecznością punktowali gospodarzy w zagrywce i ataku. Duży wkład w zwycięstwo ZAKSY miał Sam Deroo, który atomowymi serwisami przyczynił się do pewnej wygranej swojego zespołu.

Podopieczni Marka Lebedewa by myśleć o awansie do finału, muszą zwyciężyć w Kędzierzynie 3:0 lub 3:1. Wtedy doszłoby do tzw. „złotego seta” granego tak samo jak tie-break, czyli do 15. Jeśli jednak ekipa ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wywalczy choćby dwa sety, to ona znajdzie się w finale rozgrywek.

Mecz w Kędzierzynie-Koźlu rozpocznie się 12 kwietnia o godz. 18.00

W drugim półfinale PGE Skra Bełchatów pewnie pokonała w pierwszym pojedynku Asseco Resovię Rzeszów 3:0.


 

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (23:25, 20:25, 19:25)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, De Rocco, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Schwarz, Strzeżek, Gil, Sobala

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Konarski, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Toniutti, Zatorski (libero) oraz Czarnowski