Przemyślana pomoc

Bo za stary, bo nie mam siły, bo szczeka, bo wyjeżdżamy… To niektóre z argumentów tych, którzy oddają zwierzaki do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Jastrzębiu-Zdroju.

W Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przebywa 65 psów i 8 kotów. Mają zapewnioną pełnowartościową karmę, opiekę weterynarza, jak również budy i kojce. W tym roku na ten cel miasto przeznaczyło prawie 450 tys. zł. To kwota wystarczająca, aby zwierzęta nie cierpiały głodu i chłodu, aby miały zapewnioną odpowiednią opiekę lekarską. Jednak wiadomo, nie tylko tego potrzebują zwierzęta. Przede wszystkim cierpią na brak miłości.

Serce otrzymują też od wielu wolontariuszy, którzy współpracują z tą placówką. Przyjeżdżają oni, aby wyprowadzać psiaki na spacer czy pomóc przy codziennych czynnościach. I taka pomoc cieszy, podobnie jak to, że ludzie chcą zmienić życie tutejszych zwierzaków.

– Bardzo się cieszę, że ludzie chcą pomagać. Organizowanych jest wiele akcji, gdzie dostarczane do schroniska są opakowania karmy, koce. Ja prosiłbym jednak o kontakt ze schroniskiem, zanim taka akcja zostanie zorganizowana. My wtedy możemy realnie powiedzieć, co by się przydało, czy w danej chwili schronisko ma jakieś braki. Naprawdę bowiem fundusze, które miasto przeznacza na funkcjonowanie schroniska wystarczają na zaspokojenie  potrzeb naszych podopiecznych – wyjaśnia Marek Krakowski.

Oczywiście, zawsze dojść może do nagłych sytuacji, wymagających większego zaangażowania finansowego. – Najlepszą formą pomocy dla naszej placówki jest darowizna finansowa, ponieważ możemy wykorzystać ją na wiele sposobów. W ten sposób możemy przeznaczyć pieniądze na poprawę sytuacji zwierzaków – wyjaśnia dyrektor.

A o poprawie życie mieszkańców ulicy Norwida 50 myśli się cały czas. – W planach jest przebudowa budynku kwarantanny i utworzenie zaplecza dla kotów. Chcemy również w przyszłym roku wybudować kilka niezależnych wybiegów dla psów. Bardzo ważnym dla nas elementem jest budowa sieci wodociągowej, celem bezpośredniego dostarczania wody do kojców zewnętrznych, co ułatwi pojenie zwierząt i mycie kojców – opowiada o planach schroniska jego dyrektor.

Schronisko jednak nie zastąpi domu. Dlatego apelujemy o adopcje zwierząt. Jednak pamiętajmy o jednym – pies to nie zabawka.

– Pies to żywe stworzenie, dlatego trzeba dokładnie przemyśleć temat adopcji, uświadomić sobie z czym jest związana obecność czworonoga w domu. My również staramy się weryfikować domy adopcyjne, bo chcemy, aby nasi podopieczni odnaleźli przystań już do końca życia – podsumowuje Marek Krakowski.
IMG_0610 IMG_0615

IMG_0611 IMG_0622