Debiutancka edycja Carbotech w minioną sobotę przyciągnęła tłumy miłośników mocnych basów i dobrej energii. Choć finał imprezy pokrzyżowała gwałtowna zmiana pogody, organizatorzy i uczestnicy mówią jednoznacznie: to był ogromny sukces i inicjatywa, na którą wszyscy czekaliśmy.
Od samego początku scenę opanowali lokalni pasjonaci i DJ-e, którzy zaserwowali publiczności prawdziwą muzyczną podróż w rytmy house, techno, aż po porywający trance. Na scenie ster przejmowali kolejno artyści: DJ Sko, DJ Carloos, G-Five, Lipsontronic oraz Urban DJ.
Oprócz muzyki na uczestników czekała doskonale zorganizowana strefa chillout, warsztaty jogi oraz niezwykły, doświetlający industrialne mury świetlny występ taneczny.
Niestety, ze względów bezpieczeństwa – w obliczu ulewnego deszczu i silnych porywów wiatru – organizatorzy podjęli trudną, ale jedyną słuszną decyzję o wcześniejszym zakończeniu wydarzenia. Z tego powodu na scenie nie zdążyli już wystąpić zapowiadani HNS oraz Rastadeush.
Mimo nagłego i przedwczesnego finału, pierwszą edycję Carbotech należy uznać za absolutny strzał w dziesiątkę. Impreza wyraźnie pokazała, jak wielki potencjał drzemie w lokalnej scenie muzycznej – zarówno w artystach, którzy porwali tłum do zabawy, jak i tych, którym załamanie pogody uniemożliwiło występ.
