Początek o godz. 17.30.
- Nie fotografuję rzeczy. Fotografuję źródło swoich emocji. Rzeczywistość nie istnieje, a jeżeli nawet, każdy widzi ją inaczej. Dla każdego jest innym doznaniem. Moje fotografie pokazują moją prywatną, a może nawet intymną interpretację świata. Pokazują co czuję i co popycha mnie do tego, aby sięgnąć po aparat. Sięgam i zatrzymuję w kadrze zwykłe rzeczy, lecz widziane moimi oczami, przepuszczone przez filtr moich uczuć, myśli i estetyki. Estetyki, która wchodzi w rezonans z moimi emocjami. Nieważne, co faktycznie przedstawia zdjęcie, liczy się co czuję, gdy rejestruję ten obraz i co czuje odbiorca, gdy go ogląda. Wówczas powstaje pomost pomiędzy naszymi umysłami, albo przepaść, nieważne. Najważniejsze jest, aby poruszyć jakiekolwiek uczucia, bo najgorzej pozostać nijakim
– wyjaśnia Aleksander Orszulik.
Aleksander Orszulik ukończył Studium Fotografii „Fotoedukacja” w Katowicach. Aktualnie jest na stażu kandydackim w Związku Polskich Artystów Fotografików okręg Górnośląski. Inspirują go: malarstwo, fotografia, muzyka i podróże.
Wystawę będzie można oglądać w Galerii „Pod Sową” do końca września.
