12 lipca ok. godz. 18.30 patrol Straży Miejskiej udał się na oś. 1000-lecia, gdzie właścicielka wskazała na swojego poranionego psa który jak oświadczyła, został pogryziony przez innego psa. Jak dodała, agresywny Amstaff nie reagował na komendy, dopiero po chwili został odciągnięty przez opiekuna.
Z uwagi na fakt, iż właściciela drugiego psa nie było na miejscu i nie był on też znany zgłaszającej, zostały podjęte działania które pozwoliły ustalić miejsce zamieszkania mężczyzny, który nie zachował staranności przy opiece nad zwierzęciem.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami informacja o tym zdarzeniu została przekazana do Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Sprawa w toku.
