Reprezentacja Polski, której trenerem jest pracujący w naszym mieście Robert Kalaber, z kompletem zwycięstw przebrnęła przez mistrzostwa świata w Tychach i awansowała do Dywizji IA. Decydującym o awansie meczem okazało się ostatnie spotkanie biało-czerwonych – z zajmującymi pierwsze miejsce w turnieju Japończykami.
Ci pewnie pokonali m.in. reprezentację Ukrainy, z którą my toczyliśmy zacięty bój, a o zwycięstwie przesądziły dopiero rzuty karne. Jasne więc było, że łatwo nie będzie. Licznie zgromadzeni kibice obejrzeli klasyczny mecz walki. W pierwszej odsłonie to hokeiści z kraju kwitnącej wiśni prezentowali się lepiej, ale przewagi nie udokumentowali golem. Duża w tym zasługa świetnej postawy Johna Murraya w polskiej bramce. W drugiej odsłonie to biało-czerwoni wyszli na prowadzenie, a dał je Arkadiusz Kostek, dobijając strzał Mateusza Bryka. Na przypieczętowanie awansu czekaliśmy do samej końcówki, kiedy to Alan Łyszczarczyk strzałem pod poprzeczkę podniósł wynik na 2:0.
