Zespół hokejowy reprezentujący Polskę, pod wodzą Roberta Kalabera, dostarczył kibicom emocji na samym szczycie podczas ostatnich dwóch dni (ubiegłego weekendu) Mistrzostw Świata Elity. Biało-czerwoni, zdołali zaskoczyć nie tylko Łotwę, ale i renomowaną drużynę Szwecji.
W pierwszym pojedynku z Łotwą, nasza drużyna wykazała się niesamowitym zaangażowaniem, przegrywając ostatecznie dopiero po dogrywce 4:5. Choć wynik nie był korzystny, to jednak walka i determinacja, zwłaszcza widoczna w wykonaniu graczy jak Kamil Wałęga czy Mateusz Bryk, były niezaprzeczalne. Maciej Urbanowicz również stanął na wysokości zadania, nie ustępując gwiazdom NHL.
W niedzielę czekało zespół jeszcze trudniejsze wyzwanie - starcie z potężną drużyną Szwecji. Mimo że faworytem wydawali się Szwedzi, to Polacy udowodnili, że potrafią stanąć do walki z najlepszymi. Mimo porażki 1:5, nasza drużyna pokazała charakter, szczególnie odznaczając się walecznością w trudnych momentach.
Teraz przed naszymi hokeistami kolejne wyzwanie - decydujący mecz z Francją, który może zaważyć na losach utrzymania w Elicie. Mimo wszystko, już teraz możemy być dumni z postawy naszych reprezentantów, którzy nie tylko dali z siebie wszystko na lodowisku, ale również zaskarbili sobie sympatię tysięcy kibiców.
Dodatkowym powodem do dumy jest udział Tobiasza Bigosa, byłego trenera młodzieży w JKH GKS Jastrzębie, jako eksperta w transmisjach na antenie Polsatu Sport.
