W meczu, który odbył się w środę, 22 sierpnia, kibice nie mieli okazji oglądać goli, jednak na brak emocji nikt nie narzekał. Wyrównane spotkanie, z sytuacjami strzeleckimi dla obydwu zespołów mogło się podobać.
Jastrzębianie mieli kilka wybornych szans na strzelenie bramki, jednak piłka trafiała pod kontrolę obrońców lub świetnie dysponowanego Mateusza Abramowicza. Z kolei w 27. minucie futbolówka znalazła drogę do bramki Grzegorza Drazika, jednak sędzia słusznie dopatrzył się faulu zawodnika Chrobrego.
Nie zabrakło nerwowości w końcówce, ze strony podopiecznych Jarosława Skrobacza zabrakło za to wykończenia. Dośrodkowania padały łupem rosłych obrońców Chrobrego, a każdy stały fragment gry pod polem karnym gospodarzy stwarzał olbrzymie zagrożenie dla bramki Grzegorza Drazika.
Jest niedosyt. W pierwszej połowie mieliśmy kilka okazji do strzelenia bramki, zabrakło zimnej krwi. Szkoda, ale trzeba szanować ten jeden punkt
– napastnik GKS Jastrzębie - Kamil Adamek - komentował mecz dla klubowej telewizji
Nie potrafisz wygrać – zremisuj. Takie mecze, jak dzisiejszy, na początku ligi potrafiliśmy przegrać, więc ten punkt przyjmujemy - każdy jest ważny
– mówił trener Jarosław Skrobacz na pomeczowej konferencji.
Trener GieKSy zwrócił również uwagę, że wyjątkowy mecz czeka nas w sobotę, 25 sierpnia. Wyjazdowe spotkanie z GKS-em Katowice rozpocznie się o godz. 20.00. Transmisję tego meczu przeprowadzi Polsat Sport.
