Oficjalna strona miasta Jastrzębie-Zdrój

„Staram się rozwijać i pokazywać, ile można wycisnąć z życia”

Jastrzębianin zostanie misterem Polski?

Łukasz Jagła

fot. arch. Łukasza Jagły

Czy najprzystojniejszym mężczyzną 2020 roku okaże się mieszkaniec naszego miasta? O tym przekonamy się już w kwietniu. Jedno jest pewne: Łukasz Jagła to pełen pasji sportowiec, model i twórca internetowy.  A samo dojście do finału konkursu Mister Polski 2020 jest już niebagatelnym sukcesem.

Na co dzień szkoli grupy młodzieżowe oraz prowadzi zajęcia indywidualne. Pomaga zawodnikom podnosić swoje umiejętności piłkarskie. Stara się uczyć najmłodszych, jak przygotować się na to, co czeka ich w przyszłości, nie tylko sportowej.

- Moim zadaniem jest wykształcić u młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z piłką nożną, odpowiednie nawyki oraz zachowania. Myślę, że przekazane rady pomogą moim podopiecznym nie tylko w sporcie, ale również w życiu

– mówi Łukasz.

Od najmłodszych lat mężczyzna interesuje się sportem. Od zawsze też dbał o swój wygląd i wizerunek publiczny. Brał udział w kilku teledyskach i wielu sesjach zdjęciowych, współpracował z kilkoma markami.

- Co skłoniło mnie do wzięcia udziału w konkursie na Mistera Polski 2020? Była to całkowicie spontaniczna decyzja. Paru moich znajomych z Instagrama wysłało mi post z informacją, że wkrótce odbędzie się casting. Decyzje podjąłem z dnia na dzień. Zwykle kieruje się swoimi zasadami, które pomogły mi przejść przez różne etapy w życiu. Podejmuje nowe wyzwania i szukam czegoś w czym mógłbym być dobry. Cały czas przecieram oczy ze zdumienia, bo nie jest to wcale takie proste, jak mi się wydawało. Bardzo podoba mi się forma łączenia sportu oraz pracy nad sobą z modelingiem. Myślę, że potrafiłbym się zaadaptować w tym świecie na dłużej i czerpałbym z tego sporą radość

dodaje.

Jak wygląda „zwykły dzień” kandydata na Mistera Polski? Jak podkreśla, ważne jest zbudowanie pozytywnych nawyków, które poprawiają codzienne funkcjonowanie oraz jakość życia: rozciąganie, techniki oddechowe, zimny prysznic, medytacja, śniadanie i, oczywiście, praca z podopiecznymi oraz treningi. Łukasz prowadzi też profil na YouTubie i Facebooku pod nazwą Kostek_ATW. Stale rozwija swoje social media, gdzie inspiruje innych do pracy nad sobą oraz swoimi słabościami.

- Pseudonim pod którym można znaleźć mnie w Internecie, czyli Kostek_ATW wziął się oczywiście od piłki nożnej, a dokładniej od ostatniej kontuzji, która mi się przytrafiła. Był to poważny uraz stawu skokowego (kostki). Niestety, pozbawił mnie możliwości walki o dalsze marzenia związane z futbolem. To był najtrudniejszy okres w moim życiu. Po pewnym czasie postanowiłem tworzyć wartościowe treści. Zacząłem pisać teksty i inspirować innych ludzi, chcąc pokazać im, że mimo przeszkód losu mogą dalej się rozwijać i czerpać radość z życia

podkreśla.

Na Instagramie Łukasza obserwuje prawie 14,5 tysiąca osób. Motywację do tworzenia treści w Internecie czerpie od swoich fanów.

- Bardzo dużą chęć do pisania i tworzenia dają mi moi obserwatorzy. To, co robię oraz posty, które tworzę, często pomagają im w codziennym życiu. Dostaję sporo wiadomości z podziękowaniami, w których informują mnie, że dzięki mojej pracy coś w ich życiu zmieniło się na lepsze albo otworzyli oczy na jakiś istotny aspekt. Staram się rozwijać i pokazywać im, ile można wycisnąć z życia. Nie skłamię jeśli powiem, że to oni są motorem napędowym w trudnych chwilach. Często jedno „dziękuję” potrafi zrekompensować naprawdę kawał ciężkiej pracy

– mówi.

Przygoda z modelingiem zagwarantowała Łukaszowi dużo nowych przeżyć i doświadczeń. Zobaczył, jak wygląda branża od profesjonalnej strony.

- Traktuję to jako wartościowy bagaż przeżyć, nawet jeśli nie będę dalej rozwijał się w tej branży, to mam doświadczenie, które z pewnością  przyda mi się w życiu. Cieszę się, że dostałem się do finału, ale nie czuję się z tego powodu jakiś lepszy czy wyjątkowy. Gdyby nie wsparcie jakie otrzymuje od moich bliskich oraz przyjaciół, pewnie nie doszedłbym tak daleko. Z czystym sercem mogę przyznać, że to również ich zasługa. Co do samego konkursu to chcę przekazać, że nawet osoby z małych miast, mogą się przebić i pokazać światu. Wszystko siedzi w naszych głowach. Oprócz kin, basenów i galerii handlowych warto też otworzyć oczy

-  podsumowuje Łukasz.