Zaczęła tańczyć, mając zaledwie cztery lata. To właśnie wtedy jej ulubioną bajką była „Roztańczona Angelina”.
– To historia myszki, która tańczyła balet. Uparłam się, że będę tańczyła ten styl, nic innego nie wchodziło dla mnie w grę. W Jastrzębiu miałam wtedy szansę nauki w Explozji Tańca. Początkowo wzięto mnie tylko na próbę, okazało się jednak, że trwa ona do dzisiaj
– opowiada Weronika.
11 lat później wystąpiła na Mistrzostwach Świata IDO (International Dance Organization), reprezentując Explozję Tańca, Jastrzębie-Zdrój i Polskę. Wróciła z tytułem wicemistrzyni.
Weronika ćwiczy 3 razy w tygodniu pod okiem trenerki Patrycji Krawczyk. Nawet między treningami wykorzystuje wolne chwile by poćwiczyć na własną rękę.
- Talent to dopiero początek. Ważna jest praca i determinacja, której Weronice nie brakuje, a pasja powoduje, że mimo ciężkich treningów chce się w to brnąć dalej
– mówi jej trenerka.
Ballet Pointe Repertoire to jedna z nowych kategorii na mistrzostwach. Tancerze przedstawiają w niej wariacje baletowe, czyli wybrane fragmenty przedstawienia baletowego np. Esmeraldy, Don Kichota. Jest to jedyna taka dyscyplina, w której bazuje się już na stworzonych choreografiach nie tworząc nowych.
- Do teraz tak naprawdę nie potrafię uwierzyć, że zostałam wicemistrzynią świata. Jest to dla mnie ogromne osiągnięcie i mam nadzieję, że w przyszłości także uda mi się stawać na krajowym bądź światowym podium
– wyznaje tancerka.
