Jastrzębianie wybierają coraz dalsze kierunki świata jako cel swoich podróży. Najlepszym tego dowodem jest wyprawa uczniów I LO, którzy we wrześniu i październiku wyruszyli do miasta, które nigdy nie zasypia – Nowego Jorku.
Wyprawa, zorganizowana z inicjatywy ks. Karola Płonki, okazała się nie tylko szkolną wycieczką, ale prawdziwą przygodą życia, pełną emocji, odkryć i inspiracji. Młodzież zwiedziła Manhattan, Rockefeller Center, Central Park, słynne muzea i miejsca pamięci. Nie zabrakło też wizyty na Broadwayu oraz w National September 11 Memorial & Museum. Wizyta w Metropolitan Museum of Art i na tarasie widokowym Summit One Vanderbilt – z jego szklanymi balkonami i panoramicznym widokiem na miasto pozostawiła niezatarte wspomnienia i największe wrażenie.
Podczas wtorkowego spotkania w Miejskiej Bibliotece wspominano przygotowania, obawy, miejsca, które najbardziej zapadły w pamięci uczestników podróży oraz opowiadano, jak narodził się pomysł na podróż za ocean.
Wszystko zaczęło się od wspomnień ks. Karola Płonki – nauczyciela, duszpasterza i organizatora wyjazdu. Opowiadał uczniom, podczas jednej z lekcji, o swojej wcześniejszej wizycie w Nowym Jorku, co wywołało lawinę pytań i entuzjazm młodzieży. „Niech nas ksiądz też zabierze!” – prosili uczniowie. I tak narodził się pomysł, który szybko przerodził się w konkretny plan.
Ks. Płonka skontaktował się z panią Agatą z biura podróży, która pomogła dopiąć wszystkie szczegóły. Jak wspomina pani Agata, choć jej firma miała doświadczenie w organizacji dalekich wyjazdów do Ameryki, szkolna wyprawa do Nowego Jorku była dla niej nowością – i osobistym marzeniem.
Początkowo planowano zabrać 30 osób. Kiedy jednak ks. Płonka uruchomił internetowy formularz zapisów, wydarzyło się coś nieoczekiwanego – w ciągu dwóch sekund wszystkie miejsca zostały zajęte! Łącznie zgłosiło się 108 chętnych, co przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Ostatecznie w podróż wyruszyło aż 97 uczestników.
Co najbardziej zachwyciło młodych podróżników? Według uczniów ogromne wrażenie zrobiło na nich m.in. Muzeum 11 Września, które skłoniło do refleksji i zadumy. Dla miłośników sztuki niezapomnianym miejscem było Metropolitan Museum of Art, a fani zdjęć jednogłośnie wskazali na taras Summit One Vanderbilt – idealne miejsce na pamiątkowe selfie z panoramą Nowego Jorku w tle.
We wczorajszym spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej wzięli udział uczniowie I LO, rodzice, organizatorzy, sponsorzy oraz prezydent Michał Urgoł, który podkreślił, że zorganizowanie takiego wyjazdu dla młodzieży to ogromne wyzwanie, wymagające dużego zaangażowania, za które podziękował inicjatorom przedsięwzięcia.
Jak zauważają organizatorzy, świat się kurczy – a młodzież coraz śmielej patrzy poza granice Europy. Dzięki wspólnym inicjatywom szkolne podróże stają się dostępne dla większej liczby osób.
„Kiedyś Kołobrzeg, dziś Nowy Jork” – brzmi jak żart, ale dla młodzieży z I LO to hasło stało się rzeczywistością. A kto wie? Może za rok ktoś z nich opowie o swoich pierwszych krokach… już nie w Nowym Jorku, lecz w kolejnym zakątku świata.
















