Już tylko jeden mecz czeka hokeistów JKH GKS-u Jastrzębie w rundzie zasadniczej Tauron Hokej Ligi. Jastrzębianie na wyjeździe zmierzą się w nim z Podhalem Nowy Targ.
Za ekipą prowadzoną przez trenera Roberta Kalabera jest już ostatnie starcie domowe. Jastrzębscy hokeiści podjęli w nim Cracovię, czyli rywala, z którym prawdopodobnie zagrają w pierwszej rundzie fazy play-off. Drużyna JKH wygrała to spotkanie 4:3.
Choć w meczu padło aż siedem bramek, pierwsze trafienie miało miejsce dopiero po ponad pół godzinie gry. Jako pierwsi drogę do bramki przeciwnika znaleźli jastrzębianie. W 33. minucie na listę strzelców wpisał się Robert Arrak. Rywale szybko zdołali jednak odpowiedzieć. Po niespełna trzech minutach do remisu doprowadził Gustaf Berling.
Następnie to Cracovia wyszła na prowadzenie, po golu Mateusza Bezwińskiego. Obrońca Pasów gola zdobył już w trzeciej tercji spotkania. Była to jedna z czterech bramek w tej części meczu. Obie drużyny zanotowały po dwa trafienia. Dla JKH strzelali: Rastislav Spirko i Emil Bagin, natomiast dla drużyny z Krakowa: Johan Lundgren.
Wynik 3:3 po godzinie gry oznaczał, że o ostatecznym rezultacie starcia decydować miała dogrywka. W niej, dokładnie w 84. sekundzie dodatkowego czasu gry, bramkę na wagę wygranej zdobył Tuuka Rajamaki.
JKH GKS Jastrzębie - Cracovia 4:3 (0:0, 1:1, 2:2, d. 1:0)
Bramki: 1:0 Robert Arrak (33) 1:1 Gustaf Berling (35) 1:2 Mateusz Bezwiński (45) 2:2 Rastislav Spirko (47) 3:2 Emil Bagin 3:3 (50) Johan Lundgren (53) 4:3 Tuuka Rajamaki (62)
JKH: Lacković - Górny, Wajda, Urbanowicz, Jarosz, Rajamaki - Viinikainen, Bagin, Spirko, Paś, Kolusz - Martiska, MacEachern, Izacky, Arrak, Ford - Kameneu, Hamilton, Pelaczyk, Zając.
