Strefa mieszkańca

„Korfanty” na najwyższych szczytach

Jastrzębski Klub Wysokogórski to znana w całej Polsce marka. W środę klub objął patronatem Zespół Szkół nr 2, zapowiadając ciekawe przedsięwzięcia.

Na scenie przedstawiciel Klubu Wysokogórskiego Jastrzębie, przed nim uczniowie Zespołu Szkół nr 2
fot. Zespół Szkół nr 2

Klasa pożarnictwa z elementami ratownictwa górskiego ZS Nr 2 im. Wojciecha Korfantego została objęta patronatem przez Jastrzębski Klub Wysokogórski. W środę uczniowie oraz zaproszeni goście wzięli udział w prelekcji, podczas której Dariusz Mildner, prezes klubu, opowiedział o wyprawie na Chan Tengri. To siedmiotysięcznik uważany za bardzo trudną technicznie górę.

Dlaczego „Korfanty” postawił na współpracę z Klubem Wysokogórskim?

- Jastrzębski Klub Wysokogórski jest znany w całej Polsce z tego, że podejmuje trudne wyzwania, zdobywając najwyższe góry świata. Chodzi nam o zaszczepienie wśród młodzieży pasji, zainteresowania, pokazania, że można ciekawie spędzać wolny czas, niekoniecznie przed telewizorem, ekranem monitora czy smartfona

- podkreśla dyrektor „Korfantego” Ewa Mentel.

Czego będą mogli nauczyć się uczniowie klasy pożarnictwa z elementami ratownictwa górskiego?

- W tego typu klasie dużą rolę odgrywa ratownictwo medyczne. W górach ma ono nieco inną specyfikę. Podejmując wyprawy na ośmiotysięczniki czy w ogóle w góry, koniecznie trzeba zaznajomić się z tym, jak działa nasz organizm, jak zachowywać się w określonych sytuacjach. Przewidujemy też zajęcia na ściance wspinaczkowej. Poza tym, a może przede wszystkim chodzi o zaszczepienie uczniom pasji poznawania gór

- mówił Dariusz Mildner, prezes Klubu Wysokogórskiego Jastrzębie.

Współpraca klubu z ZS Nr 2 to nie tylko nauka przedmiotów ogólnokształcących, jak w tradycyjnym liceum, ale też rozwijanie swoich pasji, rozbudzanie nowych.

- O Klubie Wysokogórskim słyszałem już wcześniej, ale dopiero teraz mogłem bezpośrednio spotkać się z jego przedstawicielem. Opowieść o wyprawie na Chan Tengri była ciekawa. To nie to samo, co dowiedzieć się o niej z drugiej ręki

- mówił jeden z uczniów szkoły podstawowej, który odwiedził „Korfantego”.


Pozostałe aktualności

Wszystkie aktualności

Polecamy