Oficjalna strona miasta Jastrzębie-Zdrój

Laura Grzyb zdemolowała rywalkę

Pewna wygrana jastrzębianki. Odniosła siódme zwycięstwo na zawodowych ringach.

Zdjęcie przedstawia moment uniesienia ręki Laury Grzyb przez sędziego ringowego.

Fot. Piotr Duszczyk, boxingphotos.pl

Martine Vallières-Bisson weszła między liny w kieleckiej Hali Legionów przy akompaniamencie filmowej muzyki z „1492: Wyprawa do Raju” autorstwa Vangelisa. Kanadyjka, która w przeszłości pokonała m.in. Anetę Rygielską przekonana była, że znajdzie receptę na zwycięstwo.

Jednak już pierwsze rundy pokazały, jak wyglądał będzie pojedynek. Zawodniczki dzieliła przepaść w szybkości, oczywiście na korzyść Laury Grzyb. Błyskawicznie uwidoczniła się też przewaga Polki w sposobie poruszania się w ringu. Mądre pięściarstwo, doskonałe kontry przy jednoczesnym wycofywaniu się z zasięgu rywalki, świetne wyczucie tempa i dystansu – Laura kontrolowała przebieg walki i Martine nie była w stanie sprowokować jej do najmniejszego błędu. W decydującej fazie walki rzuciła się do ataku, ale to jastrzębianka pokazała taktyczny kunszt, w siódmej rundzie rozbijając nos Kanadyjki. 

Decyzja sędziów nie mogła być inna – jednogłośnym werdyktem zwyciężyła Laura Grzyb. W pierwszych słowach po walce podziękowała swojemu ojcu, obecnemu na widowni podczas gali. Promieniowała pewnością siebie. Takich sportowców kibice chcą oglądać.

- To jest moja ziemia i ja tutaj zawsze będę faworytką

– powiedziała komentując nadzieje Kanadyjczyków.

Rzeczywiście, przewidywania ich obozu oraz kanadyjskich mediów nie znalazły pokrycia w rzeczywistości. Laura zdominowała przeciwniczkę, być może w najtrudniejszej walce w dotychczasowej karierze. Czy to początek drogi o tytuł mistrzyni świata? 

- Żarty się skończyły

– „Grzybowa” zwięźle skomentowała w wywiadzie po walce.

- Jestem cała i zdrowa, dziękuję za doping i wszystkie wiadomości. Wasze wsparcie naprawdę mogłam odczuć, czuję się wspaniale. Do zobaczenia niedługo

– zwróciła się w mediach społecznościowych do wszystkich jastrzębskich kibiców.

Fot. Piotr Duszczyk, boxingphotos.pl