Co prawda osoba, która rozpaliła na posesji trujące ognisko, zbiegła na widok radiowozu, jednak kary nie uniknęła.
Najczęściej pogryzienie przez psa jest konsekwencją braku sprawowania należytej opieki nad zwierzęciem przez właściciela. Nie inaczej było w miniony piątek na osiedlu 1000 lecia.
Do głównych zadań Straży Miejskiej należy dbanie o ład i porządek na terenie miasta. Dużą pomocą w tej pracy są informacje przekazywane przez mieszkańców oraz czujne oko kamer.
Pechowo, bo przewiezieniem na Komendę Miejską Policji zakończyła się sobotnia noc dla mieszkańca ul. Królowej Jadwigi. Należy jednak dodać, że na taki finał 38-letni mężczyzna sam zapracował.
3 lipca około godziny 16.50 strażnicy miejscy otrzymali pierwsze zgłoszenie o koniach biegnących środkiem jezdni ulicy Pszczyńskiej, kolejne informacje pochodziły z ulic: Zdrojowej, 1 Maja oraz Witczaka.
Konferencja końcowa była ostatnim etapem realizacji projektu „Zintensyfikowanie współpracy transgranicznej straży miejskich w Karwinie i Jastrzębiu-Zdroju“.
Tym razem interwencję dotyczącą śniętych ryb podjęto w rejonie ulicy Broniewskiego w dzielnicy Zdrój.
Psy i koty – jeśli strażnicy miejscy podejmują interwencje dotyczącą zwierząt to najczęściej mają do czynienia właśnie z takimi. Chociaż zdarzają się też inne.
Ćwiczenia praktyczne ostatnim etapem realizacji projektu współpracy transgranicznej w ramach projektu „Razem przeciw powodzi”.
Pies bez opieki i aktualnych szczepień biegał po osiedlu. Do Straży Miejskiej zadzwoniła przestraszona matka małego dziecka.
Jadący ul. Wielkopolską samochód potrącił znajdującego się na chodniku psa.
Interweniowano w sprawie zgłoszenia o śniętych rybach w rzece Pszczynce.