W listopadzie 2020 roku funkcję dyrektora jastrzębskiego Domu Pomocy Społecznej „Dar Serca” objęła Helena Zarzecka. Zastąpiła na tym miejscu Ewę Demetraki-Paleolog, która we wrześniu tego roku odeszła na emeryturę, po ponad 20 latach zarządzania placówką.
Helena Zarzecka jest pracownikiem socjalnym z 31-letnim doświadczeniem. Ma na koncie między innymi stanowisko kierownika Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego. Pracowała też w specjalistycznym ośrodku wsparcia oraz ośrodku dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
- Budowanie dobrego i przyjaznego Domu Pomocy Społecznej i rodzinnej atmosfery w oparciu o poszanowanie godności i intymności mieszkańców, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, zrozumienie i empatia oraz budowanie wzajemnego wsparcia. Naszym podstawowym celem jest dobro mieszkańców
– tak mówi o swojej wizji kierowania placówką.
Wśród najpilniejszych potrzeb Domu zauważa między innymi konieczność rozbudowy i zwiększenia ilości miejsc oraz rewitalizację ogrodu i połączenie go z tarasem jadalnianym, z czego ucieszyliby się mieszkańcy Domu i ich rodziny.
Zmiana na stanowisko dyrektora nastąpiła w trudnym czasie pandemii.
- Przejęcie kierowania Domem w czasie pandemii było dla mnie dużym wyzwaniem. Borykaliśmy się z problemem braku personelu z powodu nałożonej przez Sanepid izolacji czy kwarantanny oraz zapewnienia osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym całodobowej opieki, gwarantując przy tym maksymalny poziom bezpieczeństwa wszystkim dookoła. W związku z tym zwróciliśmy się o pomoc do ludzi dobrej woli, którzy pracowali w Domu jako wolontariusze. Zostaliśmy wsparci przez pracowników Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz Środowiskowego Domu Samopomocy w Jastrzębiu-Zdroju, Wojska Ochrony Terytorialnej w Katowicach oraz Urzędu Miasta Jastrzębie-Zdrój
– wspomina.
W „Darze Serca” mieszka dziś 31 osób. O mieszkańców dbają pielęgniarki i pracownicy socjalni. Najmłodszy domownik ma 50, a najstarszy 91 lat. Są to osoby niesamodzielne, chore, często niepełnosprawne, których rodziny nie mają możliwości zapewnienia im opieki.
- Do DPS-u osoby kierowane są przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Obecnie do naszego Domu nie ma kolejki
– mówi dyrektor o obecnej sytuacji w placówce.
Helena Zarzecka zapewnia, że Dom Pomocy Społecznej to miejsce przyjazne mieszkańcom, zapewniające poczucie stabilności i bezpieczeństwa.
- Świadczymy usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne, medyczne, rehabilitacyjne, terapeutyczne, socjalne, żywieniowe, pralniczo-krawieckie i religijne, zaś wykwalifikowany personel stara się oprócz opieki zapewnić mieszkańcom maksymalny komfort psychiczny, aby mieli poczucie, że zamieszkanie w tej placówce to kolejny etap ich życia mogący przynosić im radość i uśmiech
– zapewnia.