Rozmawiamy dziś z Alicją Niezgodą – wschodzącą gwiazdą muzyki tanecznej, a prywatnie... kobietą stąd, z Jastrzębia-Zdroju, która prowadzi normalne życie, pracuje zawodowo i rozwija swoją muzyczną pasję krok po kroku.
Na co dzień prowadzisz firmę w Jastrzębiu-Zdroju. Skąd wzięła się muzyka w Twoim życiu i jak udaje Ci się łączyć pracę zawodową z muzyką?
Muzyka była ze mną od zawsze. Już jako dziecko śpiewałam w szkolnym zespole „Wiolinki”. Później przyszła praca, rodzina i obowiązki, ale marzenie o śpiewaniu nigdy nie zniknęło. Prowadzę własną firmę zajmującą się usługami remontowymi, produkcją i montażem mebli. Lubię swoją pracę, ale nauczyłam się oddzielać obowiązki zawodowe od muzycznej pasji. Regularnie ćwiczę z trenerką wokalną, a utwory nagrywam w studiu ROB-SONIC RECORDS. Wszystko opiera się na dobrej organizacji. Teledyski powstają zwykle w jeden dzień, a następnego wracam do codziennych obowiązków.
Kiedy pojawiła się myśl o nagraniu własnej piosenki?
Przełom nastąpił trzy lata temu. Po pewnych doświadczeniach muzycznych moja córka Kasia powiedziała: „Mamo, zrób coś swojego”. Te słowa dały mi odwagę, by zacząć szukać producentów i stworzyć własny projekt muzyczny.
Jak zareagowali znajomi, gdy zobaczyli Cię w teledysku?
Dla wielu było to ogromne zaskoczenie. Znali mnie jako przedsiębiorczynię, a nagle zobaczyli w zupełnie nowej roli. Na szczęście reakcje były bardzo pozytywne.
Muzyka taneczna ma grono wiernych fanów, ale nie brakuje też osób, które podchodzą do niej krytycznie. Jak Ty odnosisz się do takich opinii?
Każdy ma własny gust i to jest całkowicie naturalne. Szanuję wszystkich artystów i słuchaczy, niezależnie od gatunku muzyki. Nie oczekuję, że moja twórczość spodoba się każdemu. Najważniejsze, aby muzyka wywoływała emocje i sprawiała ludziom radość.
Czego słuchasz prywatnie?
Najczęściej muzyki tanecznej. Mam ogromny sentyment do brzmień lat 80., szczególnie zespołu Modern Talking. Bardzo lubię też muzykę latino, która kojarzy mi się z energią i pozytywnym podejściem do życia.
Twoje utwory „Mamba” i „Jak Sen” osiągnęły świetne wyniki w internecie. Czy spodziewałaś się, że Twoje piosenki osiągną tak ogromną popularność?
To była ogromna radość i wzruszenie. Wyświetlenia rosły bardzo szybko, a zainteresowanie moją muzyką przerosło moje oczekiwania. Największą satysfakcję dają mi jednak wiadomości od słuchaczy i filmiki pokazujące, jak bawią się przy moich utworach.
Zdarza się już, że ludzie rozpoznają Cię na ulicy lub pytają o kolejne piosenki?
Tak, coraz częściej. Odzywają się nawet osoby, z którymi nie miałam kontaktu od lat. To bardzo miłe i pokazuje, że moja muzyka naprawdę dociera do ludzi.
Sama piszesz teksty swoich piosenek. Skąd czerpiesz inspiracje?
Najczęściej inspiruje mnie sama muzyka. Kiedy słyszę podkład, od razu pojawiają się pomysły na historię i emocje, które chcę przekazać. Najważniejsze jest dla mnie, aby tekst był szczery. Część utworów powstała również we współpracy z producentem muzycznym tworzącym pod pseudonimem Groovinsky Music.
Jak wygląda nagranie teledysku od kulis?
To zawsze dzień pełen emocji i przygotowań. Trzeba zadbać o stroje, dodatki i wiele szczegółów. Ogromnym wsparciem jest dla mnie rodzina. Córka Kasia wykonuje makijaż, zięć Kamil zajmuje się fryzurą, a partner Romek wspiera mnie na każdym etapie i nawet wystąpił w jednym z teledysków. Dzięki temu na planie panuje rodzinna i przyjazna atmosfera.
Jakie są Twoje najbliższe muzyczne plany?
Już wkrótce powstanie teledysk do utworu „Jak Lawa”. Równolegle pracuję nad kolejnymi piosenkami, w tym utworem latino oraz dwoma nagraniami w języku angielskim. Chcę rozwijać się muzycznie i nieustannie poszerzać swoje artystyczne horyzonty.
Co chciałabyś powiedzieć mieszkańcom Jastrzębia-Zdroju i wszystkim swoim słuchaczom?
Po prostu: dziękuję. Kiedy nagrywałam pierwsze piosenki, nie myślałam o popularności. Dziś każda wiadomość, komentarz i każde odtworzenie mojej muzyki są dla mnie ogromną motywacją. Dzięki Wam wiem, że warto spełniać marzenia niezależnie od wieku.
Alicja Niezgoda potwierdza, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Łącząc życie zawodowe z muzyczną pasją, konsekwentnie buduje swoją artystyczną drogę. A jeśli zapowiedzi kolejnych utworów się sprawdzą, o mieszkance Jastrzębia-Zdroju z pewnością będzie jeszcze głośno.